Remont torów plus remont mostu drogowego równa się kłopoty z komunikacją. Czy będzie przejście podziemne na dworcu?

Remont torów plus remont mostu drogowego równa się kłopoty z komunikacją. Czy będzie przejście podziemne na dworcu?

OBORNIKI. Już we wrześniu rozpocznie w gminie Oborniki się długo oczekiwany remont trasy kolejowej pomiędzy Poznaniem a Piłą. Z największymi utrudnieniami pasażerowie zetkną się jednak dopiero wiosną 2018 roku, kiedy trasa zostanie całkowicie zamknięta, a biorąc po uwagę zamknięcie też mostu nad Wartą, trudno będzie liczyć na sprawną komunikacje autobusową.
O remoncie linii kolejowej łączącej Poznań i Piłę mówi się od wielu lat. Piszemy i tym zawsze, gdy pojawiają się nowe informacje. Wiosną donosiliśmy o podpisaniu umowy na dofinansowanie prac z Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego, a dziś już wiadomo, że pierwsi robotnicy pojawią się na szlaku kolejowym we wrześniu. Biorąc pod uwagę fakt, że w miejscu rozpoczęcia przebudowy są dwa toru, można założyć, że tragedii nie będzie, bo ruch przeniesie się na tor nieremontowany.
Gorzej będzie w marcu 2018, gdy prace przeniosą się na ciąg jednotorowy, bo wówczas zostanie całkowicie zawieszony ruch między Poznaniem a Piłą. Zbigniew Wolny z PKP PLK w telewizji pocieszał: Gdy ten odcinek będzie całkowicie zamknięty, jest tam planowana komunikacja zastępcza autobusowa. Nikt nie zapytał go jednak, którędy?
Innego typu problemy pojawiły się podczas planowania szczegółów dotyczących samych Obornik.
Wobec koncepcji zbudowania kiedyś (w nieokreślonej przyszłości) drugiego toru biegnącego przez Oborniki i drugiego mostu nad Wartą, postanowiono przesunąć peron na stronę Łukowa.
Burmistrz Tomasz Szrama rozpoczął starania o przejście podziemne dla pieszych, bowiem peron zostanie przesunięty bardziej na północ w kierunku obecnej Młyńskiej, co wydłuży drogę pasażerów zmierzających do centrum Obornik ku chodnikowi przy Łukowskiej. Niestety, kolej nie godzi się na przejście podziemne, właśnie z powodu planowanego drugiego toru.
Burmistrz nie rezygnuje i chce się w tej sprawie spotkać z marszałkiem województwa odpowiedzialnym za komunikację.

Podobne artykuły