Dziwny pobór opłat targowych

OBORNIKI. Pracownice PGKiM pobierają na targowisku opłaty zależne od wielkości zajętego miejsca, ale też od wcześniejszej rezerwacji. Zasada jest prosta. Jeżeli któryś ze sprzedawców chce mieć gwarancję stałego miejsca, to musi za rezerwację dodatkowo zapłacić. Sprzedawcy najczęściej stałe miejsca mają, ale opłaty za ich zajęcie dziwnie maleją.
Zaniepokojony tym zjawiskiem magistrat zarządził w ubiegłym tygodniu przeprowadzenia przez straż miejską kontroli. Jej skutkiem opłaty za rezerwację stałych miejsc wzrosły aż o 300%.
Nie chcemy tu domniemać, jak mógł wyglądać proceder pobierania opłat, bo czytelnicy sami to zgadną, lecz już zapadła decyzja powołania osoby kontrolującej płytę targowiska. Ta osoba będzie proponowała miejsca i dbała o to, by opłaty za wymogi specjalne wpływały do kasy operatora placu, czyli spółki gminnej PGKiM. Ponadto jeszcze we wrześniu zostanie opracowany nowy regulamin poprawiający ściągalność opłat.
Co do losu pań inkasentek nie mamy żadnej informacji, bo być może ze względu na czas wakacyjny nie zapadły jeszcze wiążące decyzje.

Podobne artykuły