Śmieci poremontowe pod okna sąsiadów?

Śmieci poremontowe pod okna sąsiadów?

OBORNIKI. Od pewnego czasu na obornickim Osiedlu Leśnym, a jeszcze dokładniej w miejscu zbiegu ulic Miękusa i Łazarewicza, koło ustawionych tam pojemników na śmieci, ktoś pozostawia resztki poremontowe. Można tam znaleźć stare połamane okna, drzwi balkonowe, resztki płyt gipsowych, wykładzin, puszki po farbach i wiele im podobnych. Odpady budowlane piętrzą się wielką hałdą, choć stojące tam pojemniki przeznaczone są na odpady komunalne, a nie na zużyte materiały budowlane.
Władze Obornickiej Spółdzielni Mieszkaniowej już trzy razy zleciły wywóz owych śmieci. Obciąża to kosztami jednak mieszkańców osiedla, a ci nie kryją w tej sytuacji swego oburzenia.
Dzięki ich obserwacjom, znalezienie sprawcy zaśmiecania nie było szczególnie trudne. Jak nas poinformowali, dowozi je przedsiębiorca budowlany, który wykonuje prace remontowe w Poznaniu i w okolicy. Najczęściej w piątki wieczorem podjeżdża do pojemników swoim dostawczym Volkswagenem T4 z reklamą firmy i rozładowuje przy pojemnikach śmieci pozostałe mu po wykonaniu prac remontowych. Na zwróconą sobie uwagę miał stwierdzić – mieszkam na osiedlu i mogę sobie tu wyrzucać co zechcę.
Popełnił błąd, bo nie wszędzie można wyrzucać wszystko i zapewne przyjdzie mu zapłacić za wywóz odpadków, których się pozbył na osiedlu, zamiast w miejscach na to specjalnie przeznaczonych.
Jednym z nich jest teren PGKiM, gdzie przyjmowane są resztki poremontowe. Trzeba jednak parę złotych za to zapłacić, a przedsiębiorca woli zapewne i tak pieniądze zainkasowane od zleceniodawcy za wywóz śmieci schować do kieszeni, a cały bałagan wyrzucić przed oknami sąsiadów.
Na prośbę prezes Pilarskiej na pobliskim parkingu została zainstalowana dodatkowa kamera, więc miejsce składowania śmieci przez „śmieciucha” jest teraz obserwowane i rejestrowane. Taki zapis przyda się przy rozliczaniu go za zaśmiecanie osiedla.

Podobne artykuły