Mądry pomysł: wyłączyli światła i korki znikły

Mądry pomysł: wyłączyli światła i korki znikły

OBORNIKI. Na początku ubiegłego tygodnia doszło do dwóch stłuczek na szosie krajowej nr 11 – w Ocieszynie i Chludowie. Oba te incydenty automatycznie wywołały wielkie korki w Obornikach. Przez miasto przejeżdżało się ponad pół godziny. W piątek ktoś odpowiedzialny wpadł wreszcie na prosty a zarazem genialny pomysł – wyłączył sygnalizację świetlną na skrzyżowaniach z jedenastką w Obornikach.
O tym, że w zasadzie światła są w mieście zbędne i powodują jedynie utrudnienia w ruchu, pisaliśmy już nieraz. Wystarczyłaby, jak przed laty, tylko jedna sygnalizacja – ta na skrzyżowaniu z Lipową. Jak pokazały ostatnie dni, gdy na pozostałych krzyżówkach nie ma świateł, to jak przed laty – zanim dokonano tej „rewolucyjnej” zmiany – kierowcy przepuszczają się wzajemnie, a piesi przechodzą szosę niemal „na bieżąco”.
Mamy nadzieję, że odpowiedzialni za drogę krajową wreszcie zrozumieją te proste zasady, dzięki którym w Obornikach nie było niegdyś aż takich korków jak w ostatnich latach. Wyłączenie większości świateł na 11 Listopada usprawnia ruch i paradoksalnie – zwiększa bezpieczeństwo jego uczestników.

Podobne artykuły