Nadmiar kotów i kłopot gotowy

LUDOMY. Miłośnicy zwierząt to ludzie dobrzy, lecz nie dla wszystkich. Starając się pomagać zwierzętom zapominają o ludziach i to często najbliższych sąsiadach. Tak było w przypadku działek w Objezierzu, tak jest w przypadku jednej z posesji w Ludomach. Tam pewien młody, dobry człowiek przygarnął kotka, a potem drugiego. Co jakiś czas przygarniał kolejne, aż doszedł do stada 30 kotów i kotek. Trudno sądzić, by taka kociarnia była obojętna sąsiadom, tym bardziej, że stadko mogło się z czasem znacznie powiększyć. Kociaki były owszem zadbane, a ich opiekun współpracował z Towarzystwem Opieki nad Zwierzętami. Mimo to, po ośmiu latach cierpliwości sąsiedzi powiedzieli – dosyć.
Miłośnik kotów zgodził się z nimi, że może to być problem dla wszystkich i wyraził zgodę na adopcję. Pomoże mu w tym sołtys oraz urzędnicy gminni. On na ten czas uszczelni swą działkę na tyle, by koty nie rozchodziły się po wsi. Należy mieć nadzieję, że znajda się chętni na kociaki i to w ilości 30 sztuk.

Podobne artykuły