Makłowicz wskazał na Bękarty

Makłowicz wskazał na Bękarty

OBORNIKI. Tegoroczną „Niedzielę ze smakiem” organizatorzy przenieśli z ulicy Piłsudskiego do części Łazienek przy śluzie oraz młynie Dahlmanna i pomysł ten okazał się być wart wszelkich pochwał, bo przy kaprysach pogody, a te dały o sobie niestety znać, drzewa chroniły gości przed deszczem, a ponadto można było imprezę rozszerzyć o jadło średniowieczne, przygotowane przez Stowarzyszenie Historyczne Grodu Radzim w zaaranżowanym błyskawicznie obozie na wyspie, gdzie przygotowywano średniowieczne potrawy, a chętnych do ich degustacji nie brakowało.
Mimo deszczowego wczesnego popołudnia gości „Niedzieli ze smakiem” nie brakowało. W parku ustawiono liczne stragany z jadłem i napitkiem wszelakim. Pod murem młyna grała muzyka i było czego posłuchać. Przerywnikiem były Gawendy o jedzeniu, a owo „jadło z bajki” serwował profesor obornickiego LO Paweł Bździak. W „kawiarence pod dębem” siedzieli słuchacze, poznając historię ziarenka ryżu lub bajkę łańcuszkową. Na specjalnych stanowiskach gotowały to co potrafią najlepiej lokalne grupy kulinarne. Wszystkich oceniał znany historyk, publicysta, podróżnik, krytyk kulinarny i przede wszystkim kucharz Robert Makłowicz.
Po zaciętym pojedynku i długich obradach jury wyróżniło zespół „ToNieMaNazwy” za zupę kalafiorową, kurczaka i mus czekoladowy na deser, a którego walory smakowe specjalnie podkreślił pan Makłowicz. Drugim wyróżnionym zespołem były gospodynie z Dąbrówki Leśnej, które przygotowały tradycyjną pyrę z gzikiem. Robert Makłowicz podkreślił regionalność potrawy i jej doskonałe wykonanie z najlepszych produktów. Zespołem trzecim był team „Mazepy” z bezglutenowym i ekologicznym, a pochodzącym z Chin, seitanem. Drugie miejsce zajęły ex aequo Uniwersytet Trzeciego Wieku, który przygotował wyborne naleśniki z nadzieniem w dwóch różnych smakach, słodkim z truskawkami i słonym z kurczakiem i śmietanką oraz „Objezierskie asy z klasy”, który Robert Makłowicz pochwalił za węgierskie langosy nadziewane, więc nieortodoksyjne.
Wreszcie pan Robert ogłosił zwycięzców i okazali się nimi Bękarty Kuchni, serwujący potrawę z kuchni azjatycko-afrykańskiej, uzupełnioną kaszą bulgur z deserem rabarbarowym na końcu. Wszyscy wyróżnieni otrzymali prócz dyplomów także upominki ufundowane przez sieć Lidl. Robert Makłowicz nie tylko oceniał, ale też sam gotował, gawędząc przy tym o potrawach. Jego dziełem były znane w Polsce i nie tylko placki ziemniaczane ze śmietaną i łososiem. Pomagały mu Bękarty Kuchni a liczna publiczność z radością sprawdzała ich smak.
Prócz Makłowicza na scence stanęła też znana z finałów telewizyjnego programu MasterChef Junior, 10-letnia Joanna Krajniak z Rogoźna. Przygotowywała owocowe koktajle, na które nikogo nie trzeba było namawiać. Tego typu zdarzeń było więcej, a wraz z poprawą popołudniowej pogody przybywało coraz więcej oborniczan, wypełniających cały park i jego okolice. Marcin Maćkowiak zapraszał na lody i słodkości. Importer win reńskich firma Luwina proponowała różne smaki win produkowanych w jednym ze znanych z tradycji winiarskich regionu Europy. Były wyśmienite domowe wędliny, wyborne sushi, smaczne pierogi, nie mogło też zabraknąć sycyńskiego chleba. Biuro turystyczne zapraszało na grackie przekąski i a próbującym aż ślinka ciekła na myśl o podróży na wyspy Jońskie czy do Aten. Regionaliści próbowali podpłomyków i gulaszu z kapustą.

Podobne artykuły