Cała Polska szukała Michała, a znaleźli go rodzice

PARKOWO. Michał zaginął w miniony poniedziałek, ale nasza redakcja ustaliła, że problem zaczął się znacznie wcześniej. 16-letni Michał jest uczniem gimnazjum w Parkowie.

Chłopak mądry i dobry, zamknięty jednak w sobie, nieco stroniący od kolegów, miał w szkole trochę problemów. Dość rzec, że groziły mu dwie oceny niedostateczne na koniec roku, co wiąże się z ryzykiem repetowania klasy. Jeden z jego kolegów, których chciał o sprawie rozmawiać pod warunkiem anonimowości, twierdzi, że „pani” zaproponowała mu układ. Jeżeli doniesie na kolegów, to ma szansę na poprawę ocen. Koledzy, na których miałby donieść ciału nauczycielskiemu dowiedzieli się jakoś o układzie lub się go domyślili i zagrozili Michałowi pobiciem, gdyby się nań zgodził. Podkreślamy, że to wersja jednego z uczniów.

Faktem jest, że zaraz po domniemanych rozmowach Michał wrócił do domu, jeszcze przed przybyciem rodziców spakował plecak, namiot i śpiwór, wsiadł na skuter i ruszył przed siebie. W domu zostawił telefon, by nie można było ustalić po logowaniu jego miejsca pobytu. Ostatnie strony ściągane przez komputer dowodziły, że interesował się zbiorem owoców w Holandii. Rodzice powiadomili o zaginięciu syna policję. Rozpoczęły się poszukiwania, w które prócz policji włączyło się też wielu parkowian. Rodzice chłopca pytani o miejsca, w których czuł się najlepiej, wymienili Ustronie Morskie, dokąd jeździli w każde wakacje, bo tam właśnie Michał był zawsze szczęśliwy.

Rozpoczęto mozolne sprawdzanie monitoringu i udało się ustalić, że Michał był widziany na swym skuterze marki Romet 900 w Ujściu, gdy jechał na północ. Rodzicom to wystarczyło. Wsiedli do samochodu i ruszyli do Ustronia. Tam dosyć szybko odnaleźli syna. Wrócił z nimi do domu, ale do szkoły już wrócić nie chciał.   Po perswazji, w którą włączyła się pełnomocnik burmistrza do spraw oświaty Renata Tomaszewska, doświadczony pedagog, która niejedno już w szkole widziała, przekonano Michała do powrotu do szkoły.  Jednak chłopiec nie krył, że czuje się w niej źle i dłużej nie chce do niej uczęszczać. Jakie będą decyzje jego rodziców, nie wiemy. Według naszego eksperta Michałowi potrzebna jest pomoc psychologa szkolnego.

Podobne artykuły