Zwierzęta a szkody rolnicze: konfrontacja rolników i myśliwych

OBORNIKI. Szkody łowieckie to przewodni temat spotkania, które odbyło się w ostatni dzień maja w Obornikach. Organizatorem forum  była Wielkopolska Izba Rolnicza i Zarząd Okręgowy  Polskiego Związku Łowieckiego. Od kilku lat na terenie powiatu zwierzyna leśna wyrządza szkody w płodach rolnych, co było przyczyną konfrontacji rolników i przedstawicieli kół łowieckich.

W spotkaniu udział wzięli wiceprezes Wielkopolskiej Izby Rolniczej Bogdan Fleming, przewodniczący Rady Powiatowej Tadeusz Witek, przewodniczący Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego w Poznaniu Zbigniew Zieliński, nadleśniczy Nadleśnictwa Oborniki Jacek Szczepanik, zastępca burmistrza Obornik Piotr Woszczyk, przedstawiciele kół łowieckich dzierżawiących obwody na terenie powiatu i zainteresowani rolnicy.

Uczestników forum przywitał Tadeusz Witek. Na wstępie przedstawił problemy zgłaszane przez producentów rolnych, a są to głównie: niewłaściwe traktowanie poszkodowanych rolników, próby wykorzystania nieznajomości prawa przez poszkodowanych oraz nieterminowa wypłata odszkodowań. Na terenie powiatu koła łowieckie dzierżawią osiem obwodów polnych. Zaznaczył że są koła. które współpracują dobrze, ale będąc na szacowaniu  spotkał się również z zaniżaniem wysokości odszkodowań.  Bogdan Fleming stwierdził, że – wysokość odszkodowania musi być adekwatna do rzeczywistości. Nie wolno zrzucać winy na rolnika, np. że posiał kukurydzę w nieodpo wiednim miejscu przy lesie. W niektórych rejonach województwa widać brak porozumienia rolników z myśliwymi. Dodał że – my rolnicy jesteśmy skazani na współpracę z kołami łowieckimi, dlatego prosi o życzliwość i zrozumienie dwie strony.

Zbigniew Zieliński wspomniał o nowelizacji ustawy która miała wejść w życie na początku tego roku, ale nie weszła. – Projekt podoba się rolnikom, bo zakłada szacowanie szkód łowieckich przez niezależnych rzeczoznawców, po wyliczeniach stwierdzono jednak, że koszty specjalistów przekraczają zakładany budżet. Obecnie trwają prace nad zmianami w prawie łowieckim i ostatecznie jeszcze nie wiadomo kto będzie szacował, musimy jeszcze trochą poczekać. Zieliński zaznaczył, że jeżeli rolnik nie otrzyma odszkodowania za szkody do 30 dni, to prosi o informacje o takim zdarzeniu.

Jacek Szczepanik przedstawił szczegółowe dane o ilości zwierząt występujących w Nadleśnictwie Oborniki. Teren obejmuje również część powiatu szamotulskiego. W sierpniu została przeprowadzona obserwacja jeleni, której populację wyliczono na 336 sztuk. Natomiast z inwentaryzacji jaką posiada nadleśnictwo, jeleni jest około 670. Zwierzęta przemieszczają się i to są kilometrowe odcinki, co powoduje trudności w ustaleniu pogłowia. Szczepanik oznajmił, że u nas również pojawiły się wilki, przez co jelenie i sarny łączą się w ogromne stada. Pokazał film, jak wilk wędrował za pożywieniem w lesie.  Wszyscy uczestnicy spotkania są zgodni, że na terenie powiatu obornickiego jest za dużo dzików, saren i jeleni, redukcja pogłowia jest konieczna, co spowoduje dużo mniejsze szkody w uprawach rolnych.

Podobne artykuły