Pił aż spłonął

KOWANÓWKO. W Kowanówku spłonął mężczyzna. Od dawna nadużywał alkoholu. Ostatnimi czasy nie wybrzydzał przy wyborze trunków. Ktoś z jego znajomych zwrócił uwagę, iż go dawno nie widział. Udało się wejść do zajmowanego przez niego mieszkania.  Mężczyzna leżał na podłodze z poparzeniami na twarzy i nadpaloną odzieżą. Płomień kuchenki gazowej wciąż się palił. Według wszelkiego prawdopodobieństwa, mężczyzna będąc upojony alkoholem, próbował zapalić od kuchenki papierosa. Wtedy doszło do poparzenia. Swoje ostatnie lata wiódł raczej marnie, śmierć miał podobną.

Podobne artykuły