Urzędnicy szukają wolnej powierzchni

OBORNIKI. Gminie przybywa zadań i ich realizacja wymaga miejsca. Powierzchnia urzędu miejskiego od dziesięcioleci niewiele się zmienia, a o rozbudowie nie może być mowy. W tej sytuacji rozpoczęło się wielkie poszukiwanie wolnych powierzchni. Działa w tym kierunku burmistrz, wspierają go urzędnicy, a doradzają radni.

Waldemar Cyranek zaproponował: Może by było zasadne nie przedłużać umów lekarzom, bo urząd się rozwija, pomieszczenia są potrzebne, a oni mogą pacjentów przyjmować w innym miejscu. Ponadto petenci wydziału oświaty siedzą obok pacjentów czekających na wejście do lekarza, a to nie jest komfortowe.  Sekretarz Krzysztof Nowacki nie podziela zdania radnego. – Lekarze są zainteresowani dalszą kontynuacją, a ponadto gabinety lekarskie w tym gmachu są już tradycją i nie można zmieniać ich adresu, bo pacjenci tego nie pochwalą.

Burmistrz Tomasz Szrama już zlecił przebudowę jednego z przyległych do magistratu rzędu garaży, by przenieść tam punkt usług wzajemnych rozliczający placówki oświaty.  Rozmawiał też z naczelnikiem Urzędu Skarbowego, który planuje wybudować na potrzeby fiskusa trzypiętrowy gmach o powierzchni 1800 m kw., zwalniając tym samym dotychczasową siedzibę przy Ogrodowej, gdzie będzie tam można przenieść znaczną część pomocy społecznej. Resztę GOPSU, tę związaną z 500+ i zasiłkami, zainstaluje w dawnych milicyjnych konsumach.

Znalazły się także rozwiązania natychmiastowe. Na II piętrze magistratu znajduje się dawno nieużywana kancelaria tajna. Pokój jest wolny i dosyć duży. Obok niego jest następny, w których stoi jedynie komputer obsługujący system Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców – CEPIK, który może zająć dowolne miejsce, bez specjalnych wymogów. Takie miejsce znalazło się w piwnicy magistratu.  To dawny bunkier, mający w razie kryzysu ukryć najważniejszych urzędników gminy przed zagrożeniem. Wejście do bunkra zamurowano jeszcze w roku 1989, a teraz po zburzeniu lichej ścianki, będzie można jego powierzchnię wykorzystać dla komputera CEPIK.  – Urzędników nam nie przybywa a wręcz odwrotnie, jednak kolejne rządy dbają o zwiększenie przyznawanych ma zadań i trzeba je gdzieś realizować – usłyszeliśmy od sekretarza gminy.

Podobne artykuły