O co w tym wszystkim chodzi, czyli polemika wewnątrz spółdzielni mieszkaniowej

OBORNIKI. Po ogłoszonych przez część polityków planach zmian w spółdzielczości mieszkaniowej, poprosiliśmy prezes Obornickiej Spółdzielni Mieszkaniowej Marię Pilarską, jako fachowca i znawczynię tematu, o komentarz w tej sprawie.

Udzieliła nam wówczas wywiadu, w którym przedstawiła własną opinię oraz poinformowała o szeroko popieranym proteście przeciwko zmianom w spółdzielczości mieszkaniowej, które jej zdaniem mogą zniszczyć spółdzielczość i zagrozić interesom spółdzielców. Jeden z mieszkańców osiedla ograniczonego ulicami Piłsudskiego, Łazienkową i Szpitalną podjął polemikę z opinią prezes Pilarskiej, twierdząc że – Członkowie spółdzielni powinni przed oddaniem głosu na zebraniach znać nie tylko „prawdę” p. Pilarskiej, ale prawdę o co w tym wszystkim chodzi. Nasz korespondent twierdzi, że:  Prezesi Spółdzielni Mieszkaniowych są nietykalni, bo takie stworzyli sobie prawo, swoje prawo i tylko na swój użytek. Podejrzewa, że – pani prezes chce zarządzać dożywotnio, że robi wiele remontów i po co? Że zleca je firmom zewnętrznym, zamiast utrzymywać własne warsztaty, a te firmy usuwaną posadzki im na balkonach, choć te było jeszcze całkiem dobre.

W tym ostatnim przypadku faktem jest, że remonty wykonywane przez takie warsztaty są znacznie droższe, niż te zlecane firmom zewnętrznym, którym płaci się tylko za faktycznie wykonane prace, bez utrzymywania ich przez okrągły rok. W sprawie balkonów wierzymy, że nikt przy zdrowych zmysłach ich bez potrzeby nie wymienia. W pozostałych sprawach znów zwróciliśmy się do Marii Pilarskiej, by sama odpowiedziała na stawiane jej przez mieszkańca osiedla zarzuty.

– W opublikowanym w Ziemi Obornickiej artykule pt. „Zamach na majątek spółdzielców” przedstawiłam skutki, jakie przyniosłoby wprowadzenie ustawy, a w szczególności gdzie z mocy ustawy miały powstać wspólnoty mieszkaniowe bez zgody członków spółdzielni. Spółdzielnia nie obawia się zakładania wspólnot, bo sama obecnie zarządza 12 wspólnotami, w tym 3 wspólnotami obcymi.  Wspólnoty wykonując remonty w nieruchomości, muszą podwyższać fundusz remontowy lub zaciągają kredyt w banku, który spłacają w latach wraz z odsetkami przez okres 20 lat. Stawki na wspólnotach na fundusz remontowy kształtują się od 2,00 zł do 3,33 zł/m2 miesięcznie. Spółdzielnia również rozlicza nieruchomości oddzielnie. Różnica polega na tym, że w przypadku potrzeby remontu nieruchomość, która nie ma tyle środków, korzysta ze środków zgromadzonych na innych nieruchomościach jako wewnętrzną pożyczkę, którą oczywiście w czasie należy zwrócić.  Obecnie spółdzielnia od 2007 roku rozlicza każdą nieruchomość oddzielnie (tj. ewidencjonuje wpływy i wydatki na nieruchomości i części wspólne osiedla). Każdy członek ma prawo zapoznać się ze stanem finansowym nieruchomości w której posiada mieszkanie. Wasz rozmówca twierdzi, że spółdzielnia wykonuje dużo remontów, tym samym naraża członków na koszty. Spółdzielnia wykonuje remonty na podstawie przeglądów budynków rocznych i pięcioletnich ujętych w planach. Za każdym razem kładziemy nacisk na zachowanie wszelkich zasad gospodarności. Dowodem jest docieplenie całej substancji budynkowej spółdzielni w czasie bez zaciągania kredytu przy minimalnej stawce remontowej. Innym dowodem dbałości o dobro spółdzielców, jest zmniejszenie zadłużenia członków spółdzielni na lokalach mieszkalnych z kwoty 944 792 zł do 494 464 zł co chyba stanowi gospodarność? Pozyskujemy mieszkania socjalne od gminy w ramach dobrej współpracy w oparciu o postanowienia sądu, co także jest dowodem na dbałość o dobro członków spółdzielni. Jeżeli krytyk naszego działania ma podstawy do twierdzenia, iż spółdzielnia źle zarządza środkami to powinien sprawę zgłosić właściwym służbom. Na Walne Zgromadzenie Członków zarząd zaprasza wszystkich członków pisemnie. Każdy członek ma prawo brać udział w Walnym Zgromadzeniu, które odbywają się co roku, zapoznać się z dokumentami, uchwałami, wyjaśnić swoje wątpliwości i wyrazić swoją opinię na temat pracy zarządu i rady nadzorczej poprzez głosowanie. Na ocenę pracy organów spółdzielni przez członków nie ma znaczenia ilość części Walnych Zgromadzeń. Zarząd ani rada nadzorcza nie mają wpływu na obecność członków na Walnych Zgromadzeniach. Jeżeli państwa rozmówca jest członkiem spółdzielni, to oficjalnie zapraszam go do spółdzielni na wyjaśnienia wszystkich nurtujących go spraw z pełnym wglądem w dokumenty nieruchomości w której mieszka, a nawet całego osiedla. 

Zbliżające się walne zebrania są bez wątpienia doskonałą okazją do polemiki dotyczącej wszelkich spraw nurtujących mieszkańców osiedli. Podzielenie ich na cztery części jest spowodowane li tylko pojemnością sal, natomiast wbrew twierdzeniu naszego rozmówcy, nie ma to żadnego wpływu na ewentualną krytykę.

Podobne artykuły