O co chodzi z wycinką drzew

OBORNIKI. Podczas ostatniego spotkania komisji gospodarczej rady powiatu dyrektor dróg powiatowych Bogdan Jeran skrytykował gminę Oborniki za wydanie decyzji, której skutkiem będzie obciążenie powiatu wydatkiem 56 tysięcy złotych za wycinkę 118 drzew na ulicy Sanatoryjnej. Drzewa trzeba wyciąć w celu przebudowy drogi, co jest współfinansowane przez obornicki samorząd a następnie posadzić nowe drzewa, a to będzie kosztować powiat 56 tysięcy – tłumaczył radnym.

To wyliczenie zaskoczyło burmistrza Tomasza Szramę. – Przebudowa tej drogi realizowana jest specustawą, więc gmina nie wydawała żadnej decyzji dotyczącej drzew i powiat nie poniesie żadnych kosztów nowych nasadzeń – tłumaczył Tomasz Szrama.

Zastanawia też kalkulacja dyrektora Jerana – bowiem gdyby nie było specustawy, to powiat wydałby na nasadzenia do 100 złotych na każde drzewo, czyli 11800 a nie owe 56 tysięcy. Właśnie gmina w tej cenie kupiła dorodne lipy – wyjaśnił jeden z gminnych urzędników. Skąd się wzięły oskarżenia Bogdana Jerana? -Trudno uwierzyć w to, że nie miał wiedzy, jaką metodą przebuduje ulicę – usłyszeliśmy na koniec w murach magistratu.

Podobne artykuły