I po co to było, czyli zbyteczny konflikt w Cegielskim

ROGOŹNO. Zasiadająca w radzie powiatu obornickiego Agata Pasternak z Rogoźna niejeden raz dowiodła dużej dbałości o interesy szkoły w której pracuje. Radna zabiega też o sprawy Rogoźna i rogoźnian, mając jednak na sercu szczególnie dobro podległego powiatowi Zespołu Szkół im. H. Cegielskiego. Występuje o remont dachu placówki, podłóg, dba o kwestie finansowe czy szczególne zainteresowanie tą placówką u władz powiatu.

Tym bardziej zaskakuje fakt, iż dyrektor tego zespołu szkół zadbała w ramach wzajemności o to, by radna straciła w tej szkole pracę. Może powodem była jakaś dawna uraza, może nieznana nikomu ansa, a może dyrekcja po prostu straciła instynkt samozachowawczy, zrażając do siebie osobę, która pomagała i wiele może pomóc.  Sytuacja jest dziwna, a opowiedziała o niej sama Agata Pasternak: 30 kwietnia dyrektor Romana Węgrzak zwołała radę pedagogiczną w celu zaopiniowania arkusza organizacji szkoły na rok 2017/2018. To „zaopiniowanie” polegało na zapoznaniu nauczycieli z godzinowym przydziałem, bez podania przydziału czynności – przedmiotów. W arkuszu dyrektor przydzieliła mi 16 godzin – czyli niepełny etat. Potem zaprosiła mnie do gabinetu i przedłożyła mi do podpisu dwa dokumenty: jeden z wyrażeniem zgody na zmniejszenie mi wymiaru zatrudnienia, drugi związany z rozwiązaniem stosunku pracy. Nie podpisałam żadnego z nich, przypominając pani dyrektor o moich prawach jako radnej.

Tu trzeba wyjaśnić, że godziny pracy nauczyciela określa pensum wynoszące 18 godzin. Nauczyciel może się zgodzić na część etatu, może odmówić takiej zgody i zwolnić się z pracy albo odmówić i czekać na wymówienie ze strony szkoły. Nie dotyczy to jednak w sposób prosty radnych. W takich przypadkach potrzebna jest zgoda organu prowadzącego, czyli w przypadku pani Agaty starosty obornickiego. Starosta zgody nie wydał, co potwierdziła dyrektor Węgrzak, zatem pani dyrektor postąpiła bezprawnie, co dla odmiany potwierdził szef powiatowej oświaty Paweł Drewicz.

Według relacji pani Agaty, błędów formalnych dyrektor popełniła znacznie więcej, ale ten był najistotniejszy. Mogła nie znać przepisu regulującego status radnej, co by źle świadczyło o jej kompetencjach lub zrobiła to celowo, co także dobrze o jej postępowaniu nie świadczy. Relacja radnej dowodzi też, że pani dyrektor brnęła dalej, zwołując krótko po tym incydencie  nadzwyczajne posiedzenie rady pedagogicznej. Termin wyznaczony na dużą przerwę nie był do końca szczęśliwy, bo wielu nauczycieli miało dyżury, a w tej liczbie także Agata Pasternak.

Ostatecznie arkusz organizacji pracy został zmieniony w ten sposób, że dyrektor „zabrała” po jednej godzinie dwóm nauczycielkom, powodując tym sposobem, że teraz one nie mają pełnego etatu.   Nie było to szczęśliwa decyzja, ponieważ Agata Pasternak jest nauczycielem dyplomowanym o paru specjalnościach, więc mogła dostać godziny świetlicowe czy biblioteczne, bez odbierania etatów jej koleżankom.

Finał sprawy jest taki, że Agata Pasternak podziękowała za pracę w zespole szkół, bo atmosfera jaka wokół niej zaczęła dość szybko gęstnieć, stała się nie do przyjęcia przez nauczycielkę z natury delikatną i łagodną, nieodporną na międzyludzkie konflikty.  Pani Agata uczy muzyki i sztuki. Ma dobre wykształcenie, duże doświadczenie i awans zawodowy po stronie aktywów. Jej specjalność wymaga nie tylko dyplomu, ale i talentu, a tego jej natura nie poskąpiła. O pracę się zatem martwić nie musi i już ma interesujące propozycje.  Stracić może za to na jej odejściu Zespół Szkół im. Cegielskiego, na rzecz którego dotąd skutecznie lobbowała i skąd odeszła w niezgodzie z dyrekcją.

Podobne artykuły