Skrzetuszanie w drodze

SKRZETUSZ. Skrzetusz to wieś posiadająca wyjątkowy urok. Staw owinięty wieczorną mgiełką, przycupnięta obok kapliczka i brukowana droga, jakich już niewiele zostało. Wyjątkowi są też sami skrzetuszanie.  To ludzie ciekawi świata, z apetytem na przygodę, chłonący piękno natury i chętni do podziwiania ludzkich dzieł. Nie ma miesiąca, by wczesnym rankiem, a czasem późną nocą, nie wyruszały ze Skrzetusza autobusy.

Wystarczyło, że Grażyna Radke wskaże kierunek a już wsiadają, moszczą się w fotelach, niecierpliwie czekając na to, ku czemu pojadą.  Braknie nam miejsca na skąpych szpaltach, by wyliczyć te wszystkie podróże. W miniony weekend 100-osobowa grupa była w Chrzypsku Wielkim na święcie tulipanów, podziwiając plantację tych pięknych kwiatów i słuchając opowieści o gatunkach i uprawie. Wrócili z cebulkami i sadzonkami, a już czeka ich kolejny wyjazd. Tym razem pojadą do Warszawy odwiedzić, nie pierwszy raz zresztą, Sejm i stolicę. Sołtys Marian Głów już ogłasza, reklamując atrakcje. – Za jedynie 170 złotych będzie można zwiedzić parlament, spotkać ciekawych ludzi, pospacerować po Warszawie, obejrzeć jej ciekawostki. 

Trzeba szybko podejmować decyzję, bo już niebawem mieszkańców Skrzetusza czeka czterodniowa wycieczka do Puszczy Białowieskiej, dopóki jeszcze ten jeden z niewielu w Europie naturalny las istnieje. W planach jest wyjazd nad morze, kolejny objazd największych sanktuariów i wiele innych miejsc wartych wizyty.  Skąd skrzetuszanie biorą na to energię i czas, o to trzeba by zapytać ich samych, o ile uda się ich jakoś dogonić.

Podobne artykuły