Oborniki wielopolskim liderem w pozyskiwaniu pieniędzy na inwestycje

OBORNIKI. Jesienią ubiegłego roku Tomasz Szrama złożył bodaj siedemnaście wniosków o zewnętrzne, a najczęściej unijne, wsparcie różnych inwestycji. Sięgał głównie po takie, gdzie dotacja jest największa, nawet 85-procentowa. Burmistrz założył, że przy odrobinie szczęścia i życzliwym spojrzeniu decydentów na potrzeby gminy, połowa z tych wniosków będzie miała szanse realizacji.

Tu się jednak Tomasz Szrama przeliczył, bo z jednej strony dobrze przygotowane projekty, a z drugiej zubożenie wielu innych gmin, spowodowały prawdziwy wysyp sukcesów.  Dość powiedzieć, że jeszcze ani jeden wniosek nie został odrzucony, a te nadal rozpatrywane znajdują się w czołówce list rankingowych. Po radości ze wsparcia przebudowy stadionu, ledwie skarbnik zaksięgowała wielomilionowe wsparcie finansowe nowego dworca kolejowego wraz z infrastrukturą, a już wpłynęła informacja o przyznaniu gminie ponad 800 tysięcy na remont domu wiejskiego w Objezierzu.  Gmina Oborniki pozyskała już w tym roku niemal 24 miliony złotych, stając się wielopolskim liderem.

Boom inwestycyjno-remontowy ma jednak swoje koszty. Gmina musi na dofinansowywane zadania przeznaczać także swoją część środków, których zapas bardzo się kurczy. W wielu przypadkach były to jednak decyzje – albo robimy to teraz, albo nie uda się nigdy – jak chociaż w przypadku wspomnianego remontu domu wiejskiego w Objezierzu. Burmistrz zaczął oszczędzać na czym się tylko da, a zapytany przez nas o to, czy zaplanowałby tyle inwestycji na ten rok, gdyby mógł cofnąć czas, odparł: Oczywiście, co do jednej. To będzie rok bardzo pracowity i z pewnością niełatwy, ale to co po nim zostanie ucieszy wszystkich i przeniesie gminę do innej rzeczywistości.

Podobne artykuły