Czarne chmury nad rożnowską stacyjką

ROŻNOWO. Nadal nad stacją w Rożnowie wiszą czarne chmury. Po zakupie przez rodzinę z Rożnowa optymalnego miejsca na punkt przesiadkowy gminni urzędnicy starają się znaleźć inny.  Parking może powstać na każdej wolej działce, ale nie wszędzie można przenieść tory kolejowe wraz z infrastrukturą, więc problem jest i to duży. Gmina poczyniła starania o plac zastępczy, teraz piłka znajduje się po stronie kolei. Jeżeli ta zaakceptuje wskazane miejsce, to powinna przygotować koncepcję planistyczną.

Jeżeli nawet wszystko się uda, to może zabraknąć dla odmiany czasu na starania o dofinansowanie stacyjki z funduszy Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych. Burmistrz ma nadzieję, że wówczas uda mu się sięgnąć po wsparcie finansowe ze środków w urzędzie marszałkowskiego. Ten będzie finansował budowę przystanku w Bogdanowie, bo jego powstanie jest już pewne. Pozostałe trzy punkty przesiadkowe sfinansuje ZIT. Co będzie z przystankiem w Rożnowie, wciąż trudno powiedzieć.

Podobne artykuły