Podczas spotkania z Andrzejem Dudą na obornickim Rynku

Podczas spotkania z Andrzejem Dudą na obornickim Rynku

OBORNIKI. W środę wieczorem do Obornik przyjechał prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda. Wcześniej spotkał się z żołnierzami na poligonie w Mirosławcu oraz odwiedził Wałcz. Z Wałcza jego droga wiodła przez Czarnków a potem m.in. Ludomy. W kilku miejscowościach przy szosie kolumnę prezydencką pozdrawiali mieszkańcy. Według służb porządkowych na obornicki Rynek przybyło około tysiąc osób, aby spotkać się z Dudą.

Był to największy mityng polityczny w Obornikach jaki relacjonowaliśmy od 1990 roku, gdy w tym samym miejscu swój wiec zorganizowała Solidarność.Zdaniem policji: spotkanie a także dojazd odbyły się bez żadnych zdarzeń. Siły były wielkie, trzy drużyny prewencji z Poznania i funkcjonariusze z terenu całego powiatu obornickiego. W sumie czterdziestu policjantów pilnowało bezpieczeństwa na drodze przejazdu prezydenta. Naszym głównym zadaniem było jednak zapewnienie bezpieczeństwa uczestnikom spotkania i głowie państwa. Pomimo pewnych emocji obyło się bez żadnych poważniejszych incydentów, takich jak obraza głowy państwa. Całość odbyła się spokojnie i nie odnotowaliśmy żadnego incydentu – powiedział Paweł Witzberg z obornickiej komendy policji. W oknie Urzędu Skarbowego ulokował się snajper z długą bronią. Drugi ułożył się za tralkami kamiennymi na dachu żółtej kamienicy nr 16 z karabinkiem wycelowanym w stronę przygotowanego dla prezydenta podium. Obaj snajperzy mieli wsparcie obserwatorów z silnymi lornetami.

Wraz z nadejściem wieczoru, na ogrodzony teren zaczęli przychodzić zainteresowani wizytą. Żeby wejść na wytyczone miejsce spotkania, pośrodku Rynku, trzeba było przedostać się przez bramki, w których następowała dokładna rewizja zawartości kieszeni oraz torebek i badanie wykrywaczami metali. Na ogrodzonym terenie nie zmieścili się wszyscy chętni – wpuszczono kilkaset osób, później go zamknięto. Reszta przybyłych wypełniła uliczki i chodniki wzdłuż Rynku, obserwując spotkanie z pewnej odległości. Obecni byli, oprócz sporego zastępu mundurowych, m.in. uczniowie szkół obornickich a także z Objezierza, Maniewa i Chrustowa, orkiestra dęta, druhowie OSP ze sztandarami, samorządowcy, społecznicy i politycy z całego powiatu. Przybyli też zwolennicy prezydenta nie tylko z Obornik, ale z szeroko pojętej okolicy. Można było po transparentach wyróżnić działaczy PiS z Szamotuł, Czarnkowa, Nowego Tomyśla, Chodzieży oraz paru innych miejscowości, w tym tak mało znanych jak leżąca pomiędzy Piłą a Nakłem Pobórka Wielka.

Ku radości zgromadzonych Duda wmieszał się w tłum. Ściskał ręce, pozował do zdjęć, składał autografy. Zdarzało się mu czasem zatrzymać na moment przy kimś. Taką osobą był na przykład dyrektor Szkoły w Chrustowie Krzysztof Zielonacki, który starał się zainteresować prezydenta wizytą w jego placówce. W odpowiedzi usłyszał, że prezydent sam szkół nie odwiedza, robi to jednak jego żona. Jest zatem pewna szansa na to, że może kiedyś Agata Kornhauzer-Duda odwiedzi Chrustowo, co byłoby dla wsi nie lada wydarzeniem. Prezydenta przywitał na obornickim rynku m.in. transparent z napisem „Dziękujemy Bogu za prawdziwie polski rząd, prezesa Kaczyńskiego i prezydenta, którzy dbają o dobro nas, Polaków, a NIE dla lewackich interesów rozsiadłych w międzynarodowych komisjach i mediach”. Zgromadzeni na rynku skandowali: „Andrzej Duda!” –  Popieramy PiS, jesteśmy gorącymi zwolennikami pana prezydenta, chcemy razem z panem prezydentem reformować nasz kraj i naszą małą ojczyznę – Oborniki. Uważamy, że reformy, które zaplanował rząd PiS będą zrealizowane, bo już są realizowane – powiedziała Polskiej Agencji Prasowej obecna na spotkaniu z prezydentem mieszkanka Obornik Elżbieta Czapla. –  To jest nasz pan prezydent, wymodlony przez nas, bardzo go kochamy – dodała inna oborniczanka, Teresa Bednarz. Obie te wypowiedzi opublikowały największe media krajowe.

Największym zgrzytem były relacje z Obornik w prasie ogólnokrajowej, należącej do koncernów niemieckich, która zaniżała liczbę obecnych nawet do 200 a także informowała, że oborniczanie wznosili okrzyki przeciwko prezydentowi. W rzeczywistości okrzyki antyprezydenckie wznosiła grupa 12 osób, która stanęła na schodach jednego ze sklepów.  Nie byli to oborniczanie, ale „zawodowi” demonstranci, którzy przyjechali do miasta z Poznania, aby spróbować wzniecić burdę. Wyposażeni byli w sprzęt wzmacniający, gwizdki, trąbki i transparenty. Kilku oborniczan podeszło do nich, prosząc aby nie przeszkadzali w spotkaniu, ale nic to nie pomogło. Gwizdy, trąbienie tej grupy dwunastu osób można było usłyszeć podczas powitania prezydenta. Okrzyki „Andrzej Duda!” mieszały się z wołaniem przez wzmacniacze „marionetka” oraz „Duda się nie udał!”, „Konsytytucja”. Zdzisław Kałek z poznańskiego KOD, obecny w Obornikach, powiedział PAP, że ciągłe przypominanie o konstytucji prezydentowi jest koniecznością.

Po opuszczeniu Rynku kolumna prezydencka ruszyła do Urzędu Miasta. Piłsudskiego blokowały policyjne radiowozy, a sam urząd tego wieczoru przypominał fortecę, solidnie obstawiony ochroną. W spotkaniu wzięli udział politycy, samorządowców i działacze społeczni. Oprócz władz Obornik obecne były władze powiatu obornickiego ze starostą oraz władze Ryczywołu i Rogoźna. Burmistrz Szrama odbył z prezydentem rozmowę na temat potrzeby wsparcia budowy obwodnicy. Burmistrz Szuberski dyskutował z Dudą o dawnych wędrówkach prezydenta w harcerskim stroju po okolicach Rogoźna. Zdecydowana większość uczestników spotkania w magistracie oceniła je jako ciekawe i miłe, podkreślając, że w bezpośrednim kontakcie prezydent znacznie zyskuje. Tomasz Szrama obdarował Dudę rzeźbą marszałka Piłsudskiego na Kasztance, a na pożegnanie przekazał kolorowy album z ilustracjami dawnych Obornik.

Na Rynku głos zabrał jako pierwszy gospodarz miasta. Szrama zaznaczył: Oborniki nie zwalniają tempa w poszukiwaniu zarówno nowych inwestorów, jak i mieszkańców. Na tej drodze napotykają jednak bariery, wśród których znajduje się tak doskwierający brak obwodnicy S11. O jej budowę apelujemy już od wielu lat, dziś jednak wyrywa się już ze sfery marzeń, stając się bezwzględną koniecznością. Głęboko wierzę, że długo wyczekiwana wizyta pana prezydenta stanowić będzie poważny krok w naszych staraniach o realizację tej inwestycji. Tu Tomasz Szrama został poparty przez oborniczan gromkimi brawami.

Duda był dobrze przygotowany do wizyty w Obornikach. Mówił z pamięci o historii miasta i dniu obecnym, potrafił przytoczyć różne fakty i nazwiska. Zauważył: Nie jestem pierwszą głową państwa, która odwiedziła Oborniki. Wcześniej był tu kilkakrotnie król Władysław Jagiełło. Prezydent wyraził żal, że przez ostatnie 8 lat rządów poprzedniej koalicji drogi S11 nie udało się zbudować. Wyraził nadzieję, że „w najbliższych latach” uda się tę inwestycję przeprowadzić. Jak stwierdził, jest ona potrzebna „nie tylko Obornikom, ale całej tej części Polski”.   Ona jest potrzebna w komunikacji pomiędzy Wrocławiem a Poznaniem i dalej na północ Polski. Ona jest potrzebna jako takie okno na świat – powiedział prezydent.

Na koniec wypada dodać, że przewodzący lokalnym strukturom PO burmistrz Szrama, jak również PO-owski starosta obornicki Olejnik, pokazali się jako politycy dużego formatu, którzy spotykają się i rozmawiają o problemach regionu ponad podziałami politycznymi i nie przenoszą brutalnej walki politycznej z Warszawy do Obornik. Również prezydent Duda nie bał się przyjechać do miasta, w którym przegrał wybory i spokojnie przyjął próbę wywołania politycznej rozruby.  – Jestem niezwykle pozytywnie zaskoczony i zadowolony z wizyty dzisiejszego gościa. Pan prezydent na spotkaniu w sali desyjnej powiedział,  że będzie w rządowych kuluarach naciskał na przyspieszenie budowy S11. Liczymy na to bardzo – powiedział burmistrz Obornik. W podobnym tonie skomentowała spotkanie wójt Ryczywołu Renata Gembiak-Binkiewicz: Widziałam na obornickim rynku wiele znajomych twarzy, i widać było, że spotkanie z głową państwa to dla nich wielkie wydarzenie. Gratuluję władzom Obornik perfekcyjnego przygotowania wizyty. Oczywiście, podczas spotkania w urzędzie miejskim nie omieszkałam przekazać panu prezydentowi pozdrowień od naszych mieszkańców oraz zaproszenia do odwiedzin gminy Ryczywół.

Podobne artykuły