Sycyn z szansą na nową drogę

SYCYN. Gospodarstwo agroturystyczne Sycyn pod Lipą, członek Sieci Dziedzictwa Kulinarnego Wielkopolski ma wiele do zaoferowania, niestety bardzo trudno tam dojechać. Prowadząca do gospodarstwa droga powiatowa jest przejezdna tylko przy ładnej pogodzie, ale i nawet w słońcu nie każdy pojazd ją wytrzyma. Właściciele obiektu, Mariola Bzdręga i Ryszard Kurylonek, od dawna proszą zarządcę drogi o jej remont.

Władze powiatu powtarzają jak mantrę – nie mamy pieniędzy.  Wreszcie pani Mariola z panem Ryszardem, w imieniu swoim oraz mieszkańców Sycyna, zwrócili się z prośbą o ratunek do samorządowych władz województwa. Do Sycyna przybył wicemarszałek Wielkopolski Krzysztof Grabowski, zbadał na miejscu całą sytuację, porozmawiał z mieszkańcami Sycyna i znalazł sposób na budowę drogi. – Może ona powstać całkiem szybko, o ile porozumieją się w tej sprawie trzy samorządy. Samorząd wojewódzki ma środki finansowe należne za wyłączenie gruntów z produkcji rolnej i może je uruchomić. Tylko samorząd gminny mógłby być beneficjentem tych środków, ale to nie jest przeszkodą, bowiem samorząd powiatowy mógłby przekazać na kilka lat w użyczenie drogę w Sycynie gminie Oborniki, a ta wybudowałaby drogę.   

Tyle sam projekt Krzysztofa Grabowskiego. Można mieć nadzieję, że powiat drogę gminie przekaże, choć byłoby przyzwoicie, gdyby jeszcze dołożył do tego „daru” odpowiednią kwotę wsparcie inwestycji. Gmina wybudowałaby za pieniądze z Wojewódzkiego Regionalnego Programu Operacyjnego lub innego wsparcia z województwa drogę. Wybudowałaby ją w standardzie gminnym, to znaczy czterometrowej szerokości, bo to wystarczy, a następnie drogę przekazała po paru latach na powrót powiatowi, to sycynianie mieliby dobry dojazd, przepisy zostałby uszanowane. Jest pomysł, jest chęć wsparcia, potrzeba tylko woli działania.

Podobne artykuły