Kot na słupie

Kot na słupie

ROGOŹNO. Strażacy zazwyczaj zdejmują koty z drzew, ale w ubiegłym tygodniu pewien dachowiec wykazał się oryginalnością. W sobotę około godz. 17 przechadzał się wzdłuż muru na Wielkiej Poznańskiej. Wspinał się na wszystko, co napotkał na swej drodze – dachy, drzewa i wreszcie słup instalacji elektrycznej. Jako, że na szczycie tego ostatniego było ciepło, zwierzę złożyło się w kulkę i poszło spać.

Z drzemki wybudziło go sygnał samochodu strażackiego. Kot otworzył jedno oko i zobaczył mężczyzn wspinających się po drabinie w jego stronę. Chwilę później znalazł się w objęciach jednego z mundurowych. Niezadowolony z powodu przerwanej drzemki zaczął syczeć, po czym wyrwał się, spadł na ziemię i uciekł do swojego gospodarza, by zakończyć spanie na jednym z kaloryferów.

Podobne artykuły