Balet pijanego traktorzysty

RYCZYWÓŁ. W poniedziałek, około godz. 19, pewien traktorzysta jechał po polach w Ryczywole.  Pojazd zachowywał się dziwnie – jeździł do przodu, potem po chwili do tyłu,  a czasem w kółko – tańcząc jak baletnica na scenie.  Wygłupy bawiły kierowców przejeżdżających pobliską szosą i pieszych, przechodzących nieopodal  miejsca występu. Jednak, gdy kierowca ciągnika zjechał na szosę, sprawa zrobiła się poważna. Pojazd wykorzystywał całą szerokość drogi jadąc zygzakami To nie spodobało się innym uczestnikom ruchu drogowego, którzy o „spektaklu” zawiadomili policję.

Pierwsi na miejscu zdarzenia byli ryczywolscy dzielnicowi. Kierowca, 44-letni mieszkaniec wsi, nie wiedział o co chodzi, a komentarz o „występach” zignorował machnięciem ręki. Badanie alkomatem wykazało jednak, że w jego żyłach „gościło” aż 2.7 promila alkoholu. Mężczyzna prowadził bez prawa jazdy, gdyż wcześniej sąd zabrał mu dokumentu i zabronił prowadzić pojazdy mechaniczne.  Policjanci starali się nie tylko ukarać traktorzystę, ale również przemówić mu do rozsądku. Ten jednak był nieugięty uznając, że na polu może robić co chce.

Rolnik będzie miał okazję wyrazić swoje zdanie przed sędzią, który może mu wydać dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych i skazać go nawet na dwa lata więzienia.

Podobne artykuły