Policyjna pogoń ulicami Rogoźna

ROGOŹNO. Na Fabrycznej, w poniedziałek około godz 16, kierowca Nissana jechał spokojnie szosą. Na ulicę wjechał od strony centrum. W tym samym czasie od strony drogi krajowej nr 11  tą samą ulicą jechał radiowóz. 19-letni kierowca znał się bardzo dobrze z policjantami. Można wręcz rzec, że miał z nimi związek opierający się z jego strony na jego łamaniu prawa, a z ich strony na egzekwowaniu przepisów.  Rogoźnianin jechał spokojnie gawędząc z kolegą siedzącym na miejscu pasażera. Rozmowy ucichły gdy zobaczyli radiowóz.

Panowie, schylając głowy najmocniej jak się dało, spokojnie przejechali koło radiowozu. Mężczyźni udawali, że są najgrzeczniejszymi obywatelami miasta, a policjanci patrzyli z podejrzliwością na pochylone głowy. Emocje czuć było w powietrzu.  Gdy radiowóz ich ominął, mężczyźni odetchnęli z ulgą,  by po chwili zakląć soczyście, gdy policyjny sygnał zabrzmiały z tyłu za nimi. Kierowca jak i pasażer wiedzieli, że radiowozu nie prześcigną swoim Nissanem. Zdali się więc na siłę nóg i nadzieję, że policjanci rozleniwili się i więcej czasu spędzają na jedzeniu pączków, niż ćwiczeniach.  Mężczyźni wypadli z Nissana i zaczęli uciekać. Okazało się jednak, że policjanci byli w świetnej formie. Ich okrzyki „stój” na nic się zdały, więc ich dogonili.

Jak się okazało nie miał żadnych dokumentów, zarówno prawa jazdy jak i dowodu rejestracyjnego.  Kierowca został ukarany mandatem. Prawdziwą bolączkę ma teraz właściciel pojazdu, który będzie musiał zapłacić za holowanie auta na parking strzeżony policji. Ale to tylko część jego problemów. Za udostępnienie samochodu osobie nieuprawnionej,  33-letni rogoźnianin będzie musiał zapłacić wysoką grzywnę.

Podobne artykuły