Radni pytają, sejmik milczy, a lecznica w Miłowodach się wali

Radni pytają, sejmik milczy, a lecznica w Miłowodach się wali

KOWANÓWKO. O losach szpitala w Kowanówku pisze cała regionalna prasa, informują wszelkie media, a wielu kręgach to temat numer jeden. Tymczasem warto pamiętać, że w Kowanówku są dwa szpitale, a dokładniej Szpital Rehabilitacyjno-Kardiologiczny w Kowanówku ma też we władaniu budynek dawnej lecznicy kolejowej przy ulicy Miłowody.

O los przeistaczającego się w ruinę gmachu pytają co pewien czas radni powiatu, bo to ich ów budynek najbardziej interesuje. Pytają, ilekroć sesję zaszczyci któryś z wysokich przedstawicieli sejmiku wielkopolskiego. Oni notują pytania i obiecują nadesłać odpowiedź, gdy tylko ją uzyskają.  Po roku i trzeciej takiej obietnicy radny Kazimierz Zieliński zapytał przewodniczącego Gustawa Wańkowicza o to, ile tych odpowiedzi już nadeszło. Wańkowicz odparł: niczego nie napisali, nic do nas nie dotarło.

Podobne artykuły