Sprzeczka i zator na małym moście – wygrała kobieta

OBORNIKI. Niczym walka Dawida z Goliatem mogła wyglądać walka małej, filigranowej blondynki kierującej citroenem C3 z postawnym kierowcą samochodu dostawczego. Gdy ten ostatni próbował, pomimo zakazu, przejechać małym mostem w minioną środę, na samym środku przeprawy spotkał dzielną oborniczankę w nieporównywalnie mniejszym aucie.  Większy pojazd zajmował prawie całą szerokość jezdni, więc nie było możliwości minięcia się samochodów. Mężczyzna ruchem ręki pokazał kobiecie by się wycofała. Ta wiedząc jednak, że nie tylko kultura jazdy ale również prawo stoi za nią, skrzyżowała ręce i nie miała zamiaru się ruszyć.

Kierowca zaczął na nią krzyczeć. Po chwili odezwały się dźwięki klaksonów za nim.  Dzielna oborniczanka za nic miała chaos. Co więcej, na znak sprzeciwu wyłączyła silnik samochodu. Kierowca samochodu ciężarowego zmienił więc taktykę. Wyszedł z pojazdu i zaczął kajać się przed kobietą, próbując ją przekonać do cofnięcia samochodu. Za C3 nie stały bowiem samochody co więcej dla mniejszego samochodu ten manewr był łatwiejszy.  Po wysłuchaniu wykładu na temat łamania zakazów i braku szacunku dla innych kierowców, mężczyzna połknął dumę i zaczął znowu się kajać.

Gdy kobieta uznała, że już dosyć upokorzyła mężczyznę,  ta wycofała samochód. Kiedy powiadomiona o zatorze na moście dojechała na miejsce policja, obu pojazdów już na przeprawie nie było. Winny kierowca uniknął więc srogiego mandatu.

Podobne artykuły