Jak się znajdzie „ktoś”, to może powstanie „coś”

OBORNIKI. Obywatelskie Centrum Inicjatyw Społecznych (OCIS) ma szanse na pozyskanie odpowiedniej siedziby, w której mogłoby realizować swe statutowe cele. CIS jest na razie bardziej pomysłem, bowiem jak do tej pory nie ma partnera w osobie lub organizacji mogącej podjąć działania. Nie przeszkadza to wykorzystaniu obecnej koniunktury do składania projektów, zwłaszcza „miękkich”, na dotowanie przedsięwzięć, a dopiero potem dojdą szczegóły.

Być może CIS okaże się efemerydą, która nie dożyje do przyszłego roku, a może zaistnieje w Obornikach na trwałe, bo wszystko zależy od chętnych do działania i istniejących potrzeb. Taką potrzebą jest na przykład budowa hospicjum. Mogłoby powstać na ponad hektarowej działce przy kościele Miłosierdzia Bożego. Kościół odda na ten cel miastu działkę, oczywiście nie za darmo, bo już wybrał zamiennie działki na terenie Bielaw. Gmina mając taki teren musi zmienić istniejący tam plan zagospodarowania przestrzennego.

W razie, gdyby hospicjum lub podobny obiekt tam powstał, to  może liczyć na dofinansowanie od 85 do 95%. W tej sytuacji radni jednogłośnie poparli zmianę w planach zagospodarowania, słysząc obietnicę, że „twardy” projekt na to miejsce może już powstać w II kwartale tego roku. Na dziś, miasto i kościół wymienili się działkami, a burmistrz szuka partnera być „coś” z nim wspólnie stworzyć.

Podobne artykuły