Zamach na majątek spółdzielców – rozmowa z prezes OSM Marią Pilarską

Zamach na majątek spółdzielców – rozmowa z prezes OSM Marią Pilarską

OBORNIKI. Toczą się w Sejmie prace nad dwoma projektami, które będą miały istotny wpływ na zarządzanie majątkiem spółdzielni mieszkaniowych. Chodzi o dwa pomysły nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych autorstwa Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa oraz grupy posłów Kukiz’15. Oba spotkały się już z ogromną krytyką. W całym kraju zbierane są podpisy przeciwko projektom, a szczególnie projektowi autorstwa Kukiz’15, dotyczącemu ustawy o zmianie Ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz ustawy – Prawo spółdzielcze.

O cel zbierania podpisów pod protestem, jak i o sam protest, zapytaliśmy prezes Obornickiej Spółdzielni Mieszkaniowej Marię Pilarską, której ogromne doświadczenie czyni ją niemal ekspertem. Powiedziała nam:  Na prośbę Krajowej Rady Spółdzielczej i Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP do końca marca w całym kraju będą zbierane podpisy pod protestem, którego celem jest niedopuszczenie do zmian w przepisach dotyczących spółdzielni mieszkaniowych.

Czego powinni się obawiać sami członkowie spółdzielni? – Projekt Kukiz’15 przewiduje powołanie wspólnot mieszkaniowych na majątku spółdzielczym, co oznacza początek likwidacji spółdzielni. Projekt przewiduje też ustawowe zastąpienie wspólnotami, bez prawa wyboru dla samych członków. Oznacza to, że członkiem Wspólnoty zostanie każdy użytkownik lokalu z mocy ustawy. Oprócz tego ustawa przewiduje wypłacenie członkowi występującemu ze spółdzielni części majątku wspólnego tj. udziału z funduszu zasobowego, co spowoduje perturbacje finansowe i to każdej spółdzielni. Obecnie fundusz ten mógł być dzielony dopiero przy likwidacji spółdzielni wg zasad określonych w statuach.  Przepis ten ma dotyczyć: tylko i wyłącznie spółdzielni mieszkaniowych, co wskazuje na ich dyskryminację w stosunku do innych spółdzielni, całkowitego wykluczenia możliwości udziału w organach Krajowej Rady Spółdzielczej oraz związków spółdzielczych. Zasada taka nie jest stosowana w odniesieniu do innych podmiotów gospodarczych, ograniczenia praw członków spółdzielni mieszkaniowych, narzucenie zasad wyboru członków organów spółdzielni mieszkaniowej poprzez ustalenie kadencyjności, nie tylko do rady nadzorczej ale też i dla zarządów, niszczenia solidaryzmu spółdzielczego i degradacji zasobów mieszkaniowych.

Co pani ma na myśli o zarzucie degradacji zasobów mieszkaniowych? – Obowiązujące od  1 lipca 2007 roku prawo pozwala na powoływanie wspólnot mieszkaniowych, jeśli tak zdecydują właściciele wyodrębnionych lokali. Jednak to oni decydują, a nie, że ustawa obligatoryjnie powoła wspólnoty na majątku spółdzielni bez ich zgody. Obecnie spółdzielnia posiada ewidencję wpływów i wydatków każdej nieruchomości i każdy członek danej nieruchomości ma prawo zapoznać się ze stanem finansowym. W przypadku, kiedy potrzebne jest wykonanie remontu a nieruchomość nie posiada odpowiednich środków, jest możliwość „pożyczenia” środków z innych nieruchomości, które w oparciu o obowiązujące przepisy należy zwrócić w wymaganym terminie. W przypadku Wspólnot takiej możliwości już nie będzie, a budynki wymagające remontu będą musiały kumulować środki na funduszu remontowym lub podejść do banku po kredyt, który należy spłacić wraz z odsetkami. Wszystkie takie decyzje wspólnoty są uzgadniane i członkowie swoim podpisem „za” lub „przeciw” wyrażają akceptację. W przypadku braku akceptacji nie istnieje możliwość wykonania danego remontu.

Pani prezes, przecież spółdzielnie zarządzają już dziś wspólnotami.  – Oczywiście, dla przykładu nasza spółdzielnia zarządza ogólnie 14 wspólnotami, w tym 11 powstałymi w wyniku ustawy o realizacji budownictwa mieszkaniowego w spółdzielniach oraz trzema wspólnotami obcymi.

Czym więc, według pani, może finalnie grozić ta nowelizacja prawa o spółdzielniach mieszkaniowych? – W konsekwencji przyjęcie takiego projektu ustawy przez Sejm może to doprowadzić do likwidacji spółdzielni mieszkaniowych. Tu Maria Pilarska wskazała na powody, iż to co mogą spółdzielnie, nie zdołają zrobić wspólnoty. W przypadku poważniejszego remontu, a czeka on wszystkie starsze budynki, spółdzielnia ma na to zgromadzone środki. Wspólnota jednego budynku będzie musiała zaciągnąć na ten cel kredyt bankowy, a to znacznie wpłynie na koszt remontu.

Podobne artykuły