Pożar stogu

Pożar stogu

PRUŚCE. Pewien żartowniś, zamiast wyrzucić papierosa do śmietnika, doszedł do wniosku, że najlepiej rzucić go na suchą słomę. W kilka chwil kilka stogów stanęło w płomieniach a dym rozszedł się na boki, w tym na pobliską drogę, gdzie przesłonił pole widzenia przejeżdżającą nim kierowcom. Kierujący zadzwonili po strażaków, a ci przyjechali z Rogoźna. W kilka minut opanowali pożar, jednak dogaszanie trwało już dłużej, bo do godziny.

Podobne artykuły