Porażka szczypiornistów

Porażka szczypiornistów

OBORNIKI. Po zeszłotygodniowej porażce z MKS Tęczą Kościan drużyna szczypiornistów Sparty była bardzo zmotywowana na mecz ze spadkowiczem z I ligi, ŚKPR Świdnicą.  Różnice w obrazie gry w porównaniu z poprzednim meczem w Kościanie widać było od pierwszych minut. Bardzo dobrze sprawowała się obrona, natomiast trudno było oborniczanom rzucić bramki z kontrataków ponieważ goście sprawnie wracali do obrony. Nie przeszkodziło to jednak w stopniowym powiększaniu przewagi Sparcie. Na przerwę prowadziła 14-10 .  Początek drugiej połowy nie wskazywał na to co wydarzy się w samej końcówce meczu. Sparta cały czas utrzymywała poziom z I połowy, grała dobrze w obronie i w pewnym momencie wyszła nawet na 6 bramkowe prowadzenie, ale to co wydarzyło się w ostatnich 10 minutach meczu można śmiało określić mianem katastrofy. Gdy w 51 prowadziła 23-18 wydawać się mogło, że zespól ma mecz pod kontrolą. Niestety, tak się nie stało.

Zespół ŚKPRu zmienił system obrony na 4-2, co strasznie utrudniało rozgrywanie piłek obornickim rozgrywającym. Zawodnicy podejmowali złe decyzje i wydaję się ,że zbyt szybko decydowali się na oddawanie rzutów. Świdnica wyprowadziła z 2-3 kontry i nagle zrobiło się 23-22. Gdyby tego było mało w 58 minucie meczu 2 minutową karę dostali najpierw Dawid Tepper i chwilę później Bartek Grycman. Goście wykorzystali przewagę i na ok.10 sekund przed końcem rzucili bramkę na wagę zwycięstwa. Jeszcze z połowy boiska w rzucie ostatniej szansy spróbował się Szymon Ratajczak ,ale niestety piłkę obronił bramkarz gospodarzy. Ostatecznie goście wygrali 24-25.  Sparta przez 50 minut rozgrywała naprawdę dobre zawody. W końcówce zabrakło jednak zimnej głowy i trochę większego doświadczenia kiedy to przeciwnik wyszedł w obronie 4-2. Jest to jednak cenna lekcja, która na pewno zaprocentuje w przyszłych meczach.  SKF KPR SPARTA Oborniki 24 (14)-(10) 25 ŚKPR Świdnica.

Podobne artykuły