Gdy zaczyna kapać na głowę

UŚCIKOWO. Mieszkańcom budynku socjalnego w Uścikowie woda kapie na głowę, więc biją na alarm, by naprawić im dach przykryty onduliną i to w trybie pilnym.  Jeśli dachu nie uda się tanio załatać, powstanie potrzeba generalnego remontu. To będzie  kosztować prawie osiem tysięcy, a tymczasem konto remontowe budynków z zasobów gminnych świeci pustkami, bo nie jest systematycznie zasilane. Mówiąc prościej, prawie wszyscy mieszkańcy budynku w Uścikowie od dawna nie płacą czynszu.

Mieszkają sobie za darmo na koszt obornickich podatników. Ich zaległość wynosi prawie 20 tysięcy i stale wzrasta. Teraz apelują do władz o remont dachu, a władze zastanawiają się, co podatnikom zabrać, aby znalazły się pieniądze na jego naprawę. Poproszony przez nas o komentarz w tej sprawie burmistrz Piotr Woszczyk powiedział: Nie zostawimy lokatorów mimo wszystko z  dziurawym dachem. Oczekujemy aktualnie na ofertę doraźnej naprawy. Jak tylko otrzymam kosztorys, podejmiemy maksymalnie szybkie działanie, by  uszczelnić dach. Naprawa będzie możliwa w zakresie posiadanych środków, pewne jest jednak to, że będzie zlecona. Na koniec dodał : problemem jest bardzo kłopotliwa sytuacja jednej z rodzin, która płaci czynsz i rzecz jasna oczekuje rozwiązania problemu. Burmistrz obiecał rodzinie pani Barbary inne mieszkanie, w budynku o znacznie lepszym standardzie i to jeszcze w tym roku. Co do reszty lokatorów domu w Uścikowie, to mogą liczyć jedynie na doraźne niewielkie naprawy.

Przykład Uścikowa jest bardzo jaskrawy, ale temu podobnych sytuacji jest wiele. Zaległości czynszowe sięgają w gminie dwóch milionów złotych, za które można by wyremontować wiele dachów, wymienić wiele okien i dokonać wielu remontów, które są konieczne. Niestety, do niektórych mieszkańców lokali socjalnych to nie dociera. Mieszkają za darmo na koszt reszty społeczeństwa, nie płacąc za wywóz śmieci czy nieczystości, a o „karcie praw i obowiązków lokatorskich” przypominają sobie dopiero wtedy, gdy zaczyna im kapać na głowy.

Podobne artykuły