Skradzione prawo jazdy

Skradzione prawo jazdy

OBORNIKI. W środku nocy z niedzieli na poniedziałek,  na ulicy Mostowej policjanci zatrzymali do kontroli samochód marki Opel. Za kółkiem siedział 33-letni mieszkaniec Swarzędza, który z przywitał się z drogówką, zapytał policjantów o ich samopoczucie, a nawet ubolewał nad ciężką pracą którą wykonują. Oborniccy policjanci z niejednego pieca chleb jedli i miłe zachowanie wzbudziło ich podejrzenia. Jak się okazało słusznie.

Mężczyźnie, kilka miesięcy wcześniej, starosta cofnął uprawnienia do prowadzenia pojazdów mechanicznych. Policjanci poinformowali go, że nie może jechać dalej. Na to odezwał się siedzący na miejscu pasażera 26-latek, który zapewnił, że on uprawnienia posiada. Wyjął i podał prawo jazdy stróżom prawa. Ci sprawdzili  ważność dokumentu. Jak się okazało, nie należały do mężczyzny i widniały w rejestrze policyjnym jako skradzione.

Po ustaleniu prawdziwej tożsamości gnieźnianina okazało się, że jemu też cofnięto uprawnienia do prowadzenia samochodu. Nudna służba zamieniła się w męczącą, gdy policjanci musieli zakuć mężczyzn w kajdanki, przewieźć na komendę i zająć się ich samochodem. Podczas przesłuchania mężczyzna przyznał się do kradzieży prawa jazdy. O jego dalszym losie również zadecyduje sąd. Grozi mu kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Jego koledze za prowadzenie auta bez uprawnień grozi kara do dwóch lat pozbawienia wolności.

Podobne artykuły