Obornicka policja walczy z pedofilią

OBORNIKI. Wiadomo nie od dziś, że miejscem schadzek młodzieży są ławeczki w pobliżu obornickiej pływalni i leżący w pobliżu lasek. Ile dziewcząt zostało tam oczarowanych a dzieci spłodzonych, wie jedynie Wszechwiedzący. Z danych operacyjnych policji wynika jednak niepokojący fakt. Otóż w ostatnim czasie zaczęli się tam spotykać coraz starsi  mężczyźni z coraz młodszymi dziewczętami. Zaczęto podejrzewać, że jest to miejsce “polowań” lokalnych pedofilów. Stąd policjanci coraz częściej patrolują  to miejsce obornickich schadzek.

W piątkowy wieczór podczas patrolu policja przyłapała uczennicę jednego z obornickich gimnazjów, która spędzała piątkowy wieczór z dwoma młodymi mężczyznami. Cała trójka piła alkohol i łamała dobre obyczaje publiczne.  Policjanci zdołali zaskoczyć imprezowiczów, którzy ukrywali się w ciemności. Wszyscy byli pijani i częściowo rozebrani. Okazało się jednak, że dziewczynka właśnie skończyła 15 lat, a tylko molestowanie osób poniżej 15 roku życia jest karalne.

Funkcjonariusze woleli jednak uchronić cnotę młodej kobiety i zaoferowali jej podwiezienie do domu. Zaczęły się wyzwiska i wrzaski. Dziewczynka krzyczała, że jest dorosła. Funkcjonariusze mogli „rozbić” zabawę na wiele sposobów a wybrali najbardziej efektowny. Zadzwonili do ojca dziewczyny i powiedzieli mu, gdzie ją spotkali oraz w jakim stanie. Poprosili o jej  odebranie.  Ojciec dziewczyny ma taką posturę, że nie jest mężczyzną, z którym ktoś chciałby spotkać się sam na sam w ciemnej uliczce. Najwyraźniej podrywacze wiedzieli o tym, ponieważ słysząc, kto ma przyjechać, uciekli do lasu. Policjanci odczekali jeszcze kilka minut na przyjazd ojca, wysłuchując słów oburzenia i ocierając sztuczne łzy małoletniej oborniczanki.

Podobne artykuły