Kobieta utopiła się w studni

Kobieta utopiła się w studni

SKRZETUSZ. W miniony wtorek około godz. 10 straż pożarna wyciągnęła zwłoki 51-letniej mieszkanki Skrzetusza kobiety ze studni. Pomimo szybkiej akcji ratowniczej, na pomoc było za późno. Jeden ze strażaków zjechał w dół studni za pomocą trójnoga ratowniczego, dzięki któremu można też było wydobyć ciało. Na miejscu była również karetka pogotowia, policja oraz prokurator.

Ratownicy, na podstawie stężenia pośmiertnego – plam opadowych i analizy z defibrylatora, odstąpił od czynności resuscytacyjnych. Wstępnie stwierdzono, że przyczyną śmierci było utonięcie.

Faktem jest, że kobieta przez ostatni miesiąc skarżyła się na dolegliwości związane z wątrobą. Nikt jednak z sąsiadów nie zna szczegółów. Pani Elżbieta mieszkała samotnie z chorą i niepełnosprawną teściową. Życie nie szczędziło jej trosk, ale kobieta znosiła wszystko w milczeniu. O tym, że bywały chwile, gdy nie radziła sobie z życiem dowodzić może to, że 12 lat temu próbowała popełnić samobójstwo skacząc do studni. Wtedy ją uratowano. Tym razem nie.

Może była to kolejna próba samobójcza, a może wypadek. Organy ścigania badają tę sprawę, ale już wykluczyły udział osób trzecich.

Podobne artykuły