Mosty pana starosty z poważnym ograniczeniem

POWIAT OBORNICKI. Na terenie powiatu obornickiego jest wiele mostów i z każdym z nich problem. Jedne mosty są w niezłym stanie, inne w fatalnym. Doskonałych brakuje, a wiedza na ten temat bierze się stąd, że wszystkie mosty przechodzą okresowe przeglądy i co pięć pełne przeglądy.  Jak wyjaśniał odpowiedzialny za ich stan Bogdan Jeran: po ostatnim przeglądzie już wiemy, że mosty na suchodole i w Kowanówku są w złym stanie technicznym.  Ten na suchodole, środkowy, znajdujący się  pomiędzy Nininem a Ryczywołem, dogorywa. Bogdan Jeran oświadczył: zamknę go na jednym kierunku, albo go całkiem zamknę, jeżeli jego stabilność będzie bardzo zachwiana. Wyjaśnił, że na moście tym zostaną ustawione odpowiednie znaki dopuszczające wjazd nań tylko jednego pojazdu. Paweł Wardęga poinformował, że – dziś znowu policja ustawiała na poboczu samochody do ukarania.

Tu trzeba zauważyć, że gdyby nie policja, to może mostu by już nie było, bo korzystają z niego często pojazdy znacznie przekraczające dopuszczalny tonaż.  Tłumaczenie w stylu, jak mają wjechać do Ryczywołu bez dalekiego objazdu, nie jest w tym przypadku sensowne, bo bezpieczeństwo przede wszystkim. Władze powiatu przygotowują dokumentację potrzebną do remontu mostu, a pan Paweł sugeruje, by zająć się też tym na rowie melioracyjnym i na Flincie. Andrzej Okpisz wyjaśnił: Chętnie bym przebudował wszystkie mosty, gdybym tylko miał na to wystarczające środki. Na sugestię radnego Wardęgi, by zacząć od najdroższego, Okpisz odparł: najlepiej zacząć od tego najpotrzebniejszego.

Most w Kowanówku też ma już daleko za sobą najlepsze lata. Najstarsi mieszkańcy wsi pamiętają, że jego nośność była ograniczona do bodaj 10 ton. Gdy powstało w pobliżu przedsiębiorstwo handlu kruszywami i gruzem, nagle nośność podwojono. Teraz wiadomo, że aż nadto.  Bogdan Jeran wyjaśnił: To most klasy „C”, więc ma nośność do 15 ton. Udźwignie i 20, bo jest krótki, jednak nie można z tonażem już dalej szarżować i ryzykować przejazdów cięższych pojazdów. 

Most w Kowanówku jest trzyprzęsłowy. Zastanawiano się już nad jego przebudową. Jednak koszt wyliczony na trzy do pięciu milinów skutecznie zniechęcił władze powiatu do podjęcia tego trudu.  Remontu i tak nie uda się odwlec. Będzie, lecz w mniejszym i niezbędnym zakresie. – Postanowiliśmy zamiast poszerzania mostu zainstalować tam kładkę pieszo- rowerową. Na moście poprawimy nawierzchnię, by go doszczelnić i wymienimy bariery. Mostu nie będziemy już naprawiać, by zwiększyć jego nośność, bo po wybudowaniu obwodnicy Poznań-Wałcz most o wyższym tonażu stanie się zbędny – poinformował szef dróg powiatowych Bogdan Jeran.

Podobne artykuły