Problemy z nieczystościami płynnymi i stałymi w Ryczywole

RYCZYWÓŁ. Na koniec roku zaległości za wywóz śmieci przekroczyły w gminie Ryczywół kwotę 130 tysięcy. To sporo, bo rok wcześniej było to 60 tysięcy. Są to oczywiście zaległości kumulowane, czyli takie, do których doszły te z dawniejszych lat. Nie egzekwuje ich obecnie gmina, tylko urząd skarbowy. Osoby zalegające z opłatami nie zawsze mają świadomość, że za wywóz ich śmieci płacą sąsiedzi, bo ktoś zapłacić i tak przecież musi.

Władze Ryczywołu postanowiły przyjrzeć się problemowi i postarać się go rozwiązać. Pojawiły się w gminie kontrole segregowania śmieci i wywozu nieczystości płynnych. Wójt Renata Gembiak-Binkiewicz radzi zachować pokwitowania wywozu, by mieć się czym okazać w razie takiej kontroli. Te już wykazały przypadki poboru 20-30 m3 wody przy jednoczesnym wywozie dwóch, trzech metrów ścieków.

Inną sprawą jest brakujący gminie PSZOK, czyli punkt selektywnego zbierania odpadów komunalnych, a więc miejsce, w którym mieszkańcy gminy mogą pozostawiać odpady problemowe i nadgabarytowe. Pani wójt czyni starania o to, by go utworzyć. Ma już lokalizację przy oczyszczalni ścieków, więc w miejscu, gdzie nikomu to nie przeszkodzi.  Można na tworzenie PSZOK-u pozyskać środki z urzędu marszałkowskiego i to nawet do 80% kosztu budowy, jednak gmina musi inwestycję najpierw sfinansować. – Brak nam tych pieniędzy, bo wielu mieszkańców nie płaci za wywóz śmieci, a to obciąża budżet gminy – wyjaśniła Renata Gembiak-Binkiewicz.

W ten sposób kółko się zamyka, a jedynym sposobem rozwiązania problemu jest systematyczne płacenie należności przez wszystkich mieszkańców gminy.

Podobne artykuły