Szpital już na minusie, a kłopoty dopiero nadchodzą

Szpital już na minusie, a kłopoty dopiero nadchodzą

OBORNIKI. Obornicki szpital liczy straty, a tymczasem czarne chmury nad służbą zdrowia gęstnieją. Głos w tej sprawie zajął poseł Krzysztof Paszyk, stwierdzając:  Mam obawy, iż w nowej sieci szpital zostanie mocno okrojony. Odpadnie ortopedia. Samorząd Obornik wydał na to ogromne pieniądze. Tymczasem może po ortopedii odpaść kolejny oddział, oddział długoterminowej opieki medycznej. Odpowiedzialna za służbę zdrowia naczelnik wydziału spraw obywatelskich w starostwie powiatowym Urszula Bak poinformowała radę miejską i władze Obornik: Nie ma wciąż decyzji dotyczących przyszłego funkcjonowania służby zdrowia, nie ma decyzji dotyczących przyszłości. Rząd dwunastego miał nad tym debatować, ale projekty odsunięto na czas inny. Jeżeli wejdą one w takim kształcie jak obecnie wiadomo, to obornicki szpital będzie miał tylko cztery oddziały i znajdzie się w najniższej, pierwszej grupie referencyjnej. Intensywna terapia i ortopedia mogą formalnie zostać, ale bez bezpośredniego finansowania i dotacji. Szpital będzie się mógł ubiegać o środki na te oddziały w ramach konkursu, a środków tam do podziału będzie niewiele, to i szanse będą małe. Ponadto obornicki szpital i tak nie będzie mógł wszczepiać endoprotez, a to wielka strata. 

Zapytana o zadłużenie szpitala wyjaśniła:  Szpital do zeszłego roku się jakoś bilansował, ale za 2016 rok jest strata i wyniesie ona 800 tysięcy złotych. Urszula Bak uspokoiła jednak radnych, że starostwo powiatowe nie będzie musiało pokrywać tej straty za szpital. Henryk Brodniewicz doskonale znający realia obornickiej służby zdrowia, choćby z racji zasiadania w społecznej radzie SP ZOZ zauważył, że samorządy powiatu obornickiego, a szczególnie gmina Oborniki, włożyły w lecznicę wielkie pieniądze. Będzie niesprawiedliwe, jeśli inne placówki zdrowia zostałyby lekką ręką przez rząd oddłużone z pominięciem obornickiej.

Urszula Bak przyznała się, że nic nie wie o ewentualnym oddłużaniu szpitali. Krzysztof Paszyk wiedział więcej: Owszem, mówi się o ścieżce oddłużania szpitali, ale nie tych z I grupy referencyjnej. Obornicki szpital nie ma na co liczyć. 

Beata Kempa, szefowa kancelarii premiera, zapytana przez nas mailem o przyszłość obornickiej lecznicy, odpowiedziała że rząd nie dopuści do likwidacji jakiegokolwiek szpitala powiatowego. Zapewniła, że minister zdrowia przygotowuje reformę, której założenia będą prezentowane jeszcze w tym roku. – To jest m.in. kwestia uporządkowania spraw związanych z zadłużeniem szpitali, bo to największa bolączka wszystkich organów prowadzących szpitale, a tekże kwestia związana z likwidacją NFZ. Dyskusje trwają, spotykamy się z przedstawicielami różnych środowisk medycznych – stwierdziła. Według szefowej kancelarii premiera, przygotowywana reforma zdrowia będzie najtrudniejszą z reform, jakie czeka rząd.  Mamy nadzieję, że totalna opozycja w sejmie pozwoli nam pracować i przyjmować dobre rozwiązania.

Jednak jeżeli obornicki szpital ma już spore zadłużenie, zmniejszone kontrakty i perspektywę utraty kolejnych dochodów, to przy rosnących kosztach utrzymania rozbudowanej ponad miarę lecznicy będzie miał problem ze zbilansowaniem budżetu, a tu na domiar złego niedawno zakończyło żywot ważne urządzenie i pilnie potrzeba na nie 100 tysięcy.

Podobne artykuły