Pierdoły polityczne, czyli w Obornikach nikt nic nie wie – a tymczasem rząd publikuje przebieg trasy szybkiego ruchu wokół miasta i plan budowy

Pierdoły polityczne, czyli w Obornikach nikt nic nie wie – a tymczasem rząd publikuje przebieg trasy szybkiego ruchu wokół miasta i plan budowy

OBORNIKI. Gościem radnych powiatu obornickiego była wiceprzewodnicząca sejmiku wielkopolskiego Mirosława Krupka (PO, była prezydent Piły). Wyliczyła, iż: Wielkopolski samorząd ma w tym roku w swym budżecie do wydania 1,3 mld, a do tego 145 mln deficytu, który mają pokryć obligacje. Jeśli Warszawa da co ma dać, to budżet nam wzrośnie do 2 miliardów. Pani przewodnicząca zachęcała zarząd powiatu do korzystania z owych pieniędzy poprzez składanie w odpowiednim czasie odpowiednich wniosków. Nie widząc zainteresowania ze strony władz powiatu kusiła: mamy 23 mln zł na drogi prowadzące do pól. Warto po nie sięgnąć.

Wizyta tak ważnej persony nie mogła się obyć bez dyskusji na gorący temat obwodnicy Obornik w ciągu drogi krajowej nr 11. Mirosława Krupka wyraziła obawę, że nieprędko ta droga powstanie. – Rząd skierował środki na odcinek Bobolice-Koszalin, a odcinka obornickiego nie ma nawet w żadnych zapisach ani planach. Na to wicestarosta Andrzej Okpisz (PiS) pocieszył zebranych zapewnieniem: Obwodnica i S11 Obornik nie została wykreślona i jest w planach, ale plan zakłada na to 200 mln a jest plan na 108 mln. Najważniejszy odcinek dla rządu, to dziś obwodnica Obornik i będzie szybka decyzja rządu, żeby powstała.

Z kolei Andrzej Ilski (PSL) wysłuchawszy słów optymisty Okpisza i pesymistki Krupki swoim sposobem orzekł: ta obwodnica, to są tylko polityczne pierdoły. Starosta Adam Olejnik (PO) ruszając w sukurs wiceprzewodniczącej Sejmiku potwierdził: Gdy pytałem dyrektora dróg krajowych, którą stroną miasta pójdzie ta obwodnica, to odparł, że jeszcze nie wiadomo, bo to dopiero w przyszłości Studium Techniczno-Ekonomiczno-Środowiskowe pokaże. Ja sam uważam, że zachodnia nitka byłaby lepsza. Tu się włączył znów wicestarosta z PiS, by oświadczyć: Uważam, że lepszym jest przebieg wschodni, bo tam są tereny inwestycyjne.

Przysłuchujący się tej politycznej dyskusji mogli dojść do tego samego do czego dojść mogą i nasi czytelnicy, że z tą obwodnicą Obornik jest trochę jak w czeskim filmie. Nikt nic nie wie.

Tymczasem wystarczy spojrzeć na mapy publikowane przez instytucje rządowe, aby zobaczyć, że przebieg obwodnicy S11 Obornik został już ostatecznie wytyczony. Obwodnica przebiegać będzie na wschód od miasta. Przed wiaduktem w Ocieszynie (od strony Poznania) powstanie bezkolizyjne skrzyżowanie, z którego trasa szybkiego ruchu będzie biegła mniej więcej wzdłuż torów kolejowych, od strony Gołaszyna. Między Obornikami a Gołaszynem dojdzie do Warty, gdzie zostanie wybudowany nowy most. Dalej droga szybkiego ruchu przetnie bezkolizyjnie szosę na Murowaną za laskiem kowanowskim, od strony Łukowa. Stamtąd ominie od wschodu Kowanowo i Rożnowo, przecinając bezkolizyjnie ulice Łukowską, Żernicką, Marszewską i Szczytniewską, aby połączyć się ponownie z drogą krajową nr 11 nieco przed skrętem na Parkowo, przy przejeździe kolejowym do wsi. W tym miejscu powstanie drugie bezkolizyjne skrzyżowanie. Do Obornik będzie więc można zjeżdżać z szosy szybkiego ruchu w Ocieszynie lub Parkowie.

Obecny dokument rządowy przewiduje, że do roku 2022 zostanie zakończone przygotowanie planistyczne oraz ostateczny wykup gruntów i w tymże roku rozpisany zostanie przetarg na prace budowlane. Z różnych wypowiedzi przedstawicieli rządu wynika, że Warszawa chce przyspieszenia tego planu nawet o trzy lata. Wówczas byłoby możliwe rozpisanie przetargu w roku 2019. Władzom gminy i powiatu polecamy starania o dodatkowy zjazd z drogi szybkiego ruchu przy wyjeździe z Obornik na Murowaną Goślinę, bo w opublikowanym planie nie ma tam bezkolizyjnego skrzyżowania a jedynie wiadukt.

Podobne artykuły