Hazardzista podpalił automat, bo przegrał

OBORNIKI. 2 lutego około, godziny 3 w nocy, w jednym z salonów gier hazardowych na ulicy Kopernika wybuchł pożar. Oficjalnie nikt nie powiedział policji, kto był odpowiedzialny za podpalenie. Nieoficjalnie wiadomo, że jeden z klientów, gdy przegrał sporą sumę pieniędzy, zdenerwował się i wrzucił coś do automatu. Maszyna po chwili stanęła w płomieniach.

Strażacy zjawili się na miejscu po kilku minutach. Do tego czasu salon opustoszał a hazardziści, przypatrując się pożarowi z ulicy, zakładali się o dokładny czas ugaszenia pożaru, licząc od momentu wejścia strażaków do budynku. Nie wiadomo, kto wygrał zakład, ale wiadomo, że strażacy poradzili sobie z dymem i płomieniami w kilka minut. Tymczasem klienci nie wrócili już do gry na Kopernika, tylko przeszli do innego salonu, na Drodze Leśnej.

Podobne artykuły