Władze gminy i powiatu w Warszawie. Wiceminister i posłowie PiS: Oborniki doczekają się drogi szybkiego ruchu i nowego mostu. Szukamy ponad podziałami politycznymi najlepszych rozwiązań.

Władze gminy i powiatu w Warszawie. Wiceminister i posłowie PiS: Oborniki doczekają się drogi szybkiego ruchu i nowego mostu. Szukamy ponad podziałami politycznymi najlepszych rozwiązań.

WARSZAWA. Jak już wcześniej informowaliśmy burmistrz Tomasz Szrama udał się w minionym tygodniu do stolicy, by zapytać o odwlekaną wciąż obwodnicę Obornik oraz przedyskutować sprawę remontu mostu na Warcie. Wizytę u władz w stolicy zainicjował wiceburmistrz Piotr Woszczyk, prosząc o wsparcie na samej górze poznańskiego posła Bartłomieja Wróblewskiego z PiS. Ten umówił na wizytę Tomasza Szramę, a wraz z nim do stolicy pojechali też poseł Marcin Porzucek PiS Piła, wicestarosta Andrzej Okpisz i Michał Zieliński – wiceprezes zarządu okręgowego PiS. Tam z inicjatywy Marcina Porzucka i Bartłomieja Wróblewskiego – posłów PiS z parlamentarnego zespołu ds. budowy dróg ekspresowych S6 i S11, odbyło się spotkanie dotyczące sytuacji drogowej w Obornikach w ministerstwie infrastruktury.

Z delegacją spotkał się odpowiedzialny za modernizację dróg wiceminister Jerzy Szmit. Przez ponad godzinę na pytania odpowiadał dyrektor departamentu dróg publicznych. Oborniccy przedstawiciele zgłosili szereg postulatów. Dotyczyły one planowanej budowy obwodnicy Obornik oraz tymczasowych rozwiązań komunikacyjnych na czas planowanego remontu mostu na Warcie. Przewodniczący parlamentarnego zespołu budowy S11, poseł z obornickiego okręgu wyborczego, Marcin Porzucek powiedział: To było udane spotkanie. Przez lata rząd PO-PSL bagatelizował konieczność budowy obwodnicy Obornik. Dziś szanse na budowę obwodnicy w ciągu kilku lat są bardzo duże. Cieszę się, że dziś wspólnie z samorządowcami z PiS oraz panem burmistrzem, ponad podziałami politycznymi, szukamy najlepszych rozwiązań dla Obornik.

Wedle wiceministra: Obwodnica Obornik mijałaby miasto od wschodu, znacznie je odciążając. Obok obwodnicy Piły i Ujścia to kluczowa inwestycja dla całej Wielkopolski. Szukamy też optymalnego rozwiązania jeśli chodzi remont mostu.

Ministerstwo doradza, aby nie kontestować tej inwestycji i pozwolić ją teraz przeprowadzić za pieniądze przyznane przez rząd w Warszawie. Po pierwsze ze względów bezpieczeństwa, po drugie, jeśli remont nie zostanie rozpoczęty w tym roku, ewentualne decyzje ws. obwodnicy oznaczałyby rezygnację z modernizacji starego mostu ze środków krajowych. Byłby to duży problem za kilka lat dla obornickich samorządowców. Po powstaniu obwodnicy, most i ulice tworzące w mieście obecnie szosę krajową nr 11 zostaną przekazane władzą miasta jako drogi gminne. Wówczas most musiałaby remontować gmina za własne pieniądze.

Tu warto przypomnieć, że w archiwach magi-stratu spoczywają plany budowy obwodnicy z datą – rok 1974. Przez te 42 lata padły już setki obietnic, dziesiątki wiceministrów i innych ważnych polityków „pochylało się” nad problemem, o konieczności budowy obwodnicy Obornik padło z milion słów. Poseł Porzucek od roku zajmuje się niemal z urzędu S11 i dopiero teraz zaskoczył. Lepiej późno niż wcale. Jeżeli rząd PiS wybuduje, jak zapowiada, drogę szybkiego ruchu ze Złotkowa do Parkowa, ze wschodnią obwodnicą miasta, będzie to nielada osiągnięcie.

Przypomnijmy, że projektowana obwodnica ma ona biec nieopodal Gołaszyna, przekraczać Wartę między Obornikami a Łukowem a dalej przez Rożnowo łączyć się z szosą krajową obok Parkowa. Będzie częścią drogi szybkiego ruchu do Poznania. Czy to tylko zapowiedzi, z których nic nie będzie, przekonamy się wkrótce.

Wszystko to nie umniejsza rangi wizyty burmistrza w Warszawie, bo ktoś kolejny raz przypomniał władzom, że obwodnica ta nie służy tylko oborniczanom, ale całemu krajowi. Na razie są entuzjazm u członków delegacji i nowe obietnice dla oborniczan.

Podobne artykuły