Nie miała czasu na potrącenie

OBORNIKI. W miniony czwartek, na ulicy Obrzycką nastoletnia sms-ująca uczennica nie miała czasu się zatrzymać nawet po tym, jak znalazła się na masce samochodu, kierowanego przez 40-letniego kierowcę. Dziewczyna, zapatrzona w smartfon, weszła prosto pod koła samochodu. Kierowca szybko zahamował a że jego prędkość niewielka, przód samochodu jedynie zahaczył o młode nogi. Dziewczyna straciła równowagę i całym ciałem runęła na maskę. Buty znalazły się powyżej głowy. Po kilu sekundach stanęła z powrotem na nogi i ruszyła bez słowa w dalszą drogę.

Sytuację zauważył strażak po służbie, który natychmiast podbiegł do dziewczyny zapytać, czy nic się jej nie stało. Podobnie postąpił kierowca. Ta zbyła ich machnięciem ręki.

Podobne artykuły