Przypudrowany i przejezdny

Przypudrowany i przejezdny

RYCZYWÓŁ. Wiadukt w Łopiszewie trafiał na łamy naszej gazety już wiele razy i w różnych aspektach. Wreszcie nadszedł dzień jego formalnego oddania użytkownikom. Na wiadukcie stawili się inspektorzy i specjaliści. Była wójt Renata Gembiak-Binkiewicz i inwestor dyrektor Bogdan Jeran oraz wykonawca prac. Ten ostatni na pytanie – jak ocenia wykonany przez siebie remont – odparł: Jaki tam remont? To było tylko pudrowanie po wierzchu. Żeby solidny remont wykonać, to byśmy musieli ten wiadukt wysadzić i zrobić wszystko od podstaw.

Na szczęście inspektorzy nie doszukali się znaczących wad i wiadukt został otwarty. Można nim śmiało jeździć, choć zdrowaśka przed wjazdem, ot tak na wszelki wypadek z pewnością nie zaszkodzi. Wójt Ryczywołu nie kryła zadowolenia z zakończenia prac, choć nie kryła też żalu, że mimo zabiegów i włożonych przez gminę w wiadukt niemałych pieniędzy nadal pozostał on ograniczony tonażowo do 15 ton. – To w dzisiejszych czasach zbyt mało. Bezskutecznie prosiłam o wprowadzenie tam ruchu wahadłowego ze wskazaniem pierwszeństwa przejazdu, by umożliwić w ten sposób przejazd pojazdom cięższym niż 15 ton – powiedziała w dniu otwarcia Renata Gembiak – Binkiewicz.

Najważniejsze, że wiadukt jest znów czynny, a i przejeżdżający nim kierowcy nie kryli zadowolenia z faktu, że niczym już nie ryzykują jadąc wiaduktem i nie muszą korzystać z niedogodnych objazdów.

Podobne artykuły