WOŚP zagrała już po raz XXV, a do puszek wpadło ponad 66 tysięcy złotych

WOŚP zagrała już po raz XXV, a do puszek wpadło ponad 66 tysięcy złotych

OBORNIKI. 15 stycznia w całej Polsce zagrała po raz 25 Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Zagrała też i w Obornikach. Finał był bez wątpienia godny jubileuszu, a zebrane pieniądze w tym roku zostaną przeznaczone dla ratowania życia i zdrowia dzieci na oddziałach ogólnopediatrycznych oraz dla zapewnienia godnej opieki medycznej seniorom. Zaczęło się tradycyjnie kwestami ulicznymi. Wielki Finał odbył się jak zwykle w hali Obornickiego Centrum Sportu przy ulicy Obrzyckiej. Warto pamiętać, że rok temu zebrano tam podczas licznych kwest, licytacji oraz po sprzedaży oddanej przez mieszkańców Obornik krwi łącznie 63 tys. 292 zł i 68 gr, Był to kolejny rekord.

W tym roku pierwszym rekordem była frekwencja, która przewyższyła poprzednie. Bardzo szybko zapełniły się trybuny, a na parkiecie było gęściej niż zwykle. Drugim rekordem był znacznie większy udział współgrających niż zwykle. W nowej formule udział wzięły dwie drużyny żółta i czerwona. Obie zagrzewały do wrzucania do puszek, obie prezentowały swych gości, a było ich wielu. Obie miały stoiska, na których działy się rzeczy różne, a wszystkie ciekawe.

Zespół Szkół w Objezierzu nie poprzestał na stoisku z kulinariami, ale w „tłum” ruszyły uczennice z ciasteczkami. Efekt był doskonały i jak szybko obliczył dyrektor Roman Ostrowski – zaraz po godzinie szesnastej mieliśmy zebrane już 2100 złotych, o 200 złotych więcej niż w roku ubiegłym. Gimnazjum nr 1 proponowało „Obrazy wirem malowane”, a Szkoła Podstawowa nr 3 wystąpiła z pokazem chemicznym. Płomienie, dymy i bulgoczące naczynia zrobiły na widzach ogromne wrażenie. Obornicka Zeta umieściła w sali sportowej OCS salon fryzjerski i to wyższej kategorii. Chętnych na nową fryzurę nie brakowało, bo jak zapewniła opiekująca się fryzjerkami Miłosława Janecka – nasze dziewczyny nie ustępują swym kunsztem paniom z najlepszych salonów.

Około godziny 17:30 specjalna komisja licząca pieniądze ogłosiła zebranie 58 tysięcy a warto też dodać, że na rzecz orkiestry zebrano wcześniej 24,5 litra krwi o wartości 9800 złotych. Na parkiecie sali niemal nie było przerw w kolejnych występach. Był pokaz walk, strojów i wyposażenie wojów ze Stowarzyszenia Historycznego, a Jadwiga Majchrzak-Zagrodnik częstowała gości całkiem współczesną kawą z ekspresu. Tancerki i tancerze ze Szkoły Tańca i Ruchu Kontrast Iwony Markiewicz dały rewelacyjny pokaz, w którym aż kipiało od energii. Pani Iwona na tym nie poprzestała, ucząc tańca amatorów i to na oczach ogromnej publiczności, a że zna swój zawód jak mało kto, wystarczyło kilka minut, a grono jej tancerek wyraźnie się poszerzyło. Odważne dziewczęta otrzymały w nagrodę propozycje gratisowych zajęć, a na scence stanęli wokaliści Mariana Żurowskiego. Piosenki w wykonaniu Alicji Laube, Kingi Kuczek, piosenkarki o wyjątkowo silnym i dźwięcznym głosie oraz Marcina Buralskiego i Daniela Dobiegały po każdym występie zbierały oklaski.

Na zegarach wybiła 18:00 a Grażyna z komisji obrachunkowej ogłosiła, że jest już 61 tysięcy. Wojowie kolejny raz pokazali swój waleczny kunszt, a wyglądający arcypoważnie pojedynek oszczepnika z przeciwnikiem władającym mieczem zamienił się w zbiorową „bijatykę” wywołując salwy śmiechu i zbierając oklaski dla aktorów. Na scence stanął Bartek Tecław i nikt nie miał wątpliwości, jaki rodzaj muzyki zaproponuje swym fanom. Bartek nie tylko śpiewał, ale też sponsorował i prowadził licytację. Wystawił na nią swą nową płytę w komplecie ze zdjęciem i specjalnym kubkiem. Cena zestawu bardzo szybko poszybowała z 40 na 220 złotych. Podobnie zwyżkowała cena koszulki z autografem Ryszarda Szurkowskiego podarowana przez Dariusza Pytlaka z Obornickiego Towarzystwa Cyklistów.

Skoro już mowa o licytacji, to trzeba odnotować piękny gest pana Tomasza z Łukowa, który podarował na tegoroczną aukcję wylicytowane za 2500 złotych przez siebie w ubiegłym roku złote serduszko. W tym roku za 900 zło wylicytował je powtórnie teść pana Tomasza. Serduszka były jeszcze dwa i uzyskały kwoty 500 złotych i 1000. Ponadto 200 złotych udało się uzyskać za doroczny tort państwa Maćkowiaków. Spory grosz wpłynął do puszek także za pióra wieczne, w tym dwa przekazane przez burmistrza Obornik oraz przez posła Krzysztofa Paszyka. Pan poseł, który jeszcze nie opuścił żądnego finału, licytował swe pióro osobiście i zamiast proponowanych 100 złotych uzyskał kwotę pięć razy wyższą.

W przerwach między licytacjami były kolejne występy, a wart jest komentarza show Cat Clanu Ilony Tadli-Ratajczak. Jej tancerki zachwycały tańcem, strojami i powerem, którego im nigdy i tak nie brakuje. Tańczyły cztery formacje osobno a potem razem. To się musiało wszystkim podobać, o czym świadczyły ogromne brawa. Obornicki Motoklub prezentował motocykle, a strażacy sprzęt ratowniczy. Wśród tego wszystkiego główny i niezastąpiony dyrygent wielkiej orkiestry Zygmunt Dyczkowski zdzierał gardło, zachęcając do licytowania, a wspierali go w tym roku Bartek i Oskar.

Podobne artykuły