Chciał się zabić pod marketem

OBORNIKI. W niedzielę dyżurny obornickiej policji otrzymał niepokojący telefon. Młody mężczyzna oznajmił, że chce odebrać sobie życie i w tym celu zażył dużą ilość leków. Doświadczony dyżurny zaczął spokojną rozmowę z desperatem i dzięki sprytnie przeprowadzonej rozmowie dowiedział się, że 25-latek znajduje się pod jednym z obornickich supermarketów. Krótko po tym mężczyzna zakończył rozmowę.

Natychmiast postawiono na nogi wszystkie dostępne patrole, które wysłano w pod supermarkety. Po kilkunastu minutach znaleziono mężczyznę, który ledwo trzymał się na nogach. Policjantki, które go znalazły wiedząc o tym, że mężczyzna powoli traci przytomność i że jego życiu zagraża niebezpieczeństwa nie czekały na karetkę. Wsadziły 25-latka do radiowozu i same zawiozły go do obornickiego szpitala. Tam nim zajęli się już lekarze. Tam znalazł się pod nadzorem specjalistów.

Podobne artykuły