Autobus do Poznania, którego nie ma: burmistrz ruszył, a marszałek zahamował

Autobus do Poznania, którego nie ma: burmistrz ruszył, a marszałek zahamował

OBORNIKI. Jeszcze w grudniu minionego roku miało ruszyć połączenie autobusowe łączące Oborniki z Poznaniem. Grudzień minął, zaczął się styczeń, a połączenia nie ma. Burmistrz Piotr Woszczyk wyjaśnia – zrobiliśmy wszystko, a nawet więcej niż wszystko, by ta linia ruszyła. Z naszej strony nie ma żadnych przeszkód. Niczego też nie zaniedbał przewoźnik, czyli Poznański Bus. Złożył w urzędzie marszałkowskim wszystkie wymagane dokumenty, dołączył wszystkie uzgodnienia, wydrukował rozkłady jazdy i przygotował pojazdy do startu.

Wszystko to utknęło w urzędzie marszałkowskim i tkwi tam do dzisiaj, a oborniczanie czekają. Faktycznie problem powstał w urzędzie marszałkowskim, który dosyć „spokojnie” wypełnia procedury. Najpierw zapytał innych przewoźników, czy nie widzą konfliktu swego interesu w tym, gdy do obsługiwanego przez nich obszaru dołączy jeszcze jeden przewoźnik. Tu protest złożył PKS Wałcz lub PKS Złocieniec (tego dokładnie nie udało się nam ustalić). Jednak PKS nie potrafił wykazać konfliktu, bo obsługuje Oborniki jedynie tranzytem i to z niewielką częstotliwością. Ponadto marszałek dopatrzył się konfliktu na ulicy Ominkowskiej w Poznaniu z jadącymi tamtędy pojazdami obsługującymi Suchy Las w ramach działania Zakłada Transportu Miejskiego. Poznański Bus dokonał małej korekty i konflikt zniknął.

Jak przyznał dyrektor ZTM Piotr Snuszka – nie ma żadnych problemów we współpracy z Obornikami i zrobię wszystko, by było jeszcze łatwiej. Poinformował też o tym urząd marszałkowski. Ten teraz wyśle jeszcze zapytanie do starostów poznańskiego i obornickiego, a tam protestów nie będzie. Jedynie pozostaje obawa, czy obornickie starostwo nie prześpi sprawy, ale chce tu interweniować burmistrz Woszczyk, licząc na wsparcie przedsięwzięcia. To będzie ostatni krok na drodze do uzyskania przez Poznański Bus pozwolenia na przewozy. Wtedy jeszcze pozostanie wydrukować ponownie rozkłady jazdy i ruszać.

Kiedy to może nastąpić? – Tym razem nie będę się wyrywał z odpowiedzią w sprawie, która nie zależy w żadnej mierze ode mnie – powiedział Piotr Woszczyk dodając – według informacji uzyskanej dzisiaj, 13 stycznia, do Urzędu Marszałkowskiego wpłynął komplet dokumentów od przewoźnika, czyli Poznańskiego Busa pana Lewandowskiego. Urząd Miejski już interweniował o pilne wydanie pozwolenia. ZTM wydał ponowne pozwolenie na kursy po korekcie. Wszyscy są gotowi, przewoźnik zakupił już autobusy, niestety do dziś nie otrzymał zgody. Nie jest dla nas zrozumiałe, dlaczego na decyzjach urzędniczych cierpią mieszkańcy i biznesmen, któremu powinno się wydać stosowne pozwolenia praktycznie „od ręki”. Będziemy dalej interweniować.

Podobne artykuły