Najpierw kolektor pod Wartą

GMINA OBORNIKI. Uścikowo jest wsią, w której problemy kanalizacyjne w ogóle nie powinny istnieć, a jednak istnieją. Wieś zlokalizowana jest niedaleko oczyszczalni ścieków i znacznie powyżej. Logicznym wydawałoby się odprowadzanie ścieków bezpośrednio do obornickiej oczyszczalni z wykorzystaniem naturalnej grawitacji.

Jednak rządzący w Obornikach prawie dwie dekady temu zdecydowali inaczej, „fundując” części wsi przydomowe oczyszczanie ścieków. Uścikowo się rozrosło a nazwiska tych, którzy podjęli tak niepraktyczne decyzje na szczęście już zapomniano. Został tylko problem.

Prezes PWiK Tomasz Augustyn wyjaśnił, jak go można rozwiązać: Uścikowo zostało podzielone na dwie części. Jedną należącą do aglomeracji obornickiej i resztę nienależącą. Nasza spółka ma w planach skanalizowanie obu części wsi z wykorzystaniem różnych funduszy, bez których przedsięwzięcie byłoby nazbyt kosztowne. Czekamy na rozstrzygnięcia konkursu unijnego, do którego przystąpiliśmy starając się o wsparcie kanalizacji dla Uścikowa, ale też dla Dąbrówki Leśnej i okolic Bogdanowa. Starsza część Uścikowa miała być kanalizowana z udziałem pieniędzy z rządowego wsparcia terenów wiejskich. Jednak finanse Obornik są tak dobre, że nie dostaliśmy takiego wsparcia. Nie zmiana to naszych planów i wykonamy jeszcze w tym roku przejście kolektorem pod Wartą. Będzie to niezbędnym etapem skanalizowania Uścikowa i dalej Urbania aż do Popówka.

To plany, ale wiele zależeć będzie od sytuacji finansowej spółki, która bierze na siebie ogromną część kosztów tak potężnej inwestycji. Zatem mieszkańcom Uścikowa pozostaje uzbroić się w cierpliwość. Wola jak widać jest, ale sama wola może nie wystarczyć, bo jak zawsze potrzebne się także pieniądze.

Podobne artykuły