Opozycja krytykuje nowy budżet Ryczywołu, a wójt na gorąco komentuje

RYCZYWÓŁ. Podczas ostatniej w tym roku sesji rada gminy Ryczywół uchwaliła budżet na rok 2017. Ryczywół jest małą gminą z proporcjonalnie skromnym budżetem. Obecna wójt i jej rada czyni wiele wysiłków, by przyśpieszyć powolny jak dotąd rozwój gminy, co skutkuje 7 milionowym deficytem. Będzie on pokryty z pożyczek i kredytów.

Gani to niewielka opozycja, z radnym Łukaszem Krzyśko na czele. Z praktycznego punktu deficyt to jedynie zapis księgowy, który widzi niewiele osób. Odnowiony rynek, hala sportowa czy przebudowane drogi są realne, widzą je wszyscy i z nich korzystają. O zagrożeniu dla budżetu gminy nie może być mowy, bowiem nad całością czuwa Regionalna Izba Obrachunkowa, która nie pozwoli na przekroczenie sztywnych norm.

Opozycja ma jednak prawo krytykować co zechce, bo od tego jest opozycją i basta. Wśród zarzutów jest także ten, że gdyby można było za dotacje kupić czołg, to wójt by go kupiła. Renata Gembiak-Binkiewicz przyznaje – gdybym dostała z zewnątrz pieniądze na czołg, to bym go natychmiast nabyła i promowała nim gminę. O szerszy komentarz w tej sprawie poprosiliśmy panią wójt zaraz po sesji budżetowej.

Grupka opozycyjnych radnych zarzucała wójt niepotrzebne pozyskiwanie środków zewnętrznych na realizację inwestycji na terenie gminy. Opozycjoniści uważają, że należy wykonywać wszystkie zadania tylko ze środków własnych, co ich zdaniem, byłoby bezpieczniejsze i łatwiejsze, bo nie trzeba wtedy kierować się wymogami konkursów dotacyjnych.

W rozmowie z naszą gazetą wójt odpierała te zarzuty: Nowoczesne zarządzanie, także gminą jako jednostką budżetową, polega dziś na tym m.in., że jej rozwój zależy w znaczącym stopniu od ilości i wielkości inwestycji. Tak przecież postępuje bardzo wiele samorządów nie tylko w Wielkopolsce, w skali kraju widać, jak wiele się zmieniło od czasu, kiedy uruchomiono fundusze unijne. Z wykształcenia jestem magistrem administracji europejskiej, tak więc moją specjalnością zawodową jest pozyskiwanie takich funduszy – dlaczego mam więc z tych umiejętności nie korzystać? Tym bardziej, że jestem przekonana o kompetencjach pracowników Urzędu Gminy, którzy nie tylko na co dzień zajmują się mnóstwem spraw administracyjnych, ale razem ze mną opracowują koncepcje zmian i rzetelnie pomagają w przygotowaniu właściwych projektów. Przypomnę też, że jednym z priorytetów w mojej kampanii wyborczej było zapewnienie mieszkańców o tym, że tak właśnie widzę rozwój tej gminy, że będę usilnie pracować, by wzbogacić ją o środki zewnętrzne. Jak wiemy, w wyborach z 2014 roku poparło mnie ponad 57% wyborców, a to zobowiązuje. Nie boję się większego nakładu czasu pracy, nie przeraża mnie skala obowiązków, którym będziemy musieli podołać. Jest wśród moich współpracowników i radnych gminy naprawdę bardzo wielu ludzi zaangażowanych w tę pracę, którzy poświęcają mnóstwo czasu na to, by udało się pomyślnie te inwestycje zrealizować. Jestem przekonana, że przy ich wsparciu zrealizujemy te ambitne plany, wykorzystując np. dofinansowanie na poziomie 63,63 % z PROW oraz 85% z WRPO.

Opozycjoniści wójt informują w mediach społecznościowych o ich zdaniem niebezpiecznym deficycie gminy. Zdaniem Renaty Gembiak-Binkiewicz: Muszę przypomnieć, że tylko w 2016 roku uzyskaliśmy dotacje przekraczające 4,5 mln zł – to wynik naprawdę imponujący, chyba nikt nie zaprzeczy! Samorządy wspierane są także możliwością uzyskiwania preferencyjnych, niskooprocentowanych kredytów z szansą na umorzenie sporej części zaciągniętej pożyczki, nawet do 25%. Bardzo dbamy o to, by wszystkie inwestycje realizowane były w taki sposób, żeby takie umorzenia uzyskać. Ponadto dla uspokojenia powiem, że nasza gmina w minionych latach miewała deficyt budżetowy, związany np. budową budynków szkolnych czy kanalizacji. Czas pokazał, że duże inwestycje też potrafi nasza gmina poprowadzić tak, by w odpowiednim czasie spłacić wszystkie zobowiązania. Biorąc to wszystko pod uwagę, dwa lata temu zrobiliśmy pierwszy krok, tzn. zabezpieczyliśmy środki na projekty i dokumentację techniczną. To pozwoliło zrobić kolejny krok, czyli aplikować o środki w odpowiednim czasie, teraz nastąpił etap podpisywania umów o dofinansowanie, a przed nami realizacja tak przecież potrzebnych zadań.

Podczas sesji można było usłyszeć zarzut dotyczący zatrudniania nowych pracowników w Urzędzie Gminy. Poprosiliśmy wójt o wyjaśnienie, jakie są powody tych decyzji personalnych. – To bardzo proste. Bo to właśnie obiecałam wyborcom: terminowe i rzetelne załatwianie spraw petentów. A tych spraw przybywa z każdym miesiącem. Dla przykładu, w minionym roku wydaliśmy blisko dwa razy więcej niż w latach ubiegłych decyzji o warunkach zabudowy. Cieszy mnie to, gdyż dowodzi, że mieszkańcy inwestują, budują domy i budynki gospodarcze, a utworzenie nowych stanowisk pracy pozwoliło na zdecydowane przyśpieszenie wykonania koniecznych czynności administracyjnych oraz zaowocowało skutecznym aplikowaniem o środki unijne i krajowe.

Zapewne jako osoba myśląca racjonalnie Renata Gembiak-Binkiewicz nie zakładała nigdy, że praca wójta będzie pasmem radości i miała świadomość, że nie uda się uniknąć czasem bardzo niewybrednych ataków, krytyki szeptanej po kątach lub propagowanej poprzez hejterskie wpisy internetowe. Poprosiliśmy panią wójt, o odpowiedź krytykom. – Powszechnie wiadomo, że najłatwiej buduje się własny kapitał polityczny na krytyce innych. Ja nie zamierzam tak robić ani odnosić się bezpośrednio do obraźliwych stwierdzeń. Osobiście nie lubię pomawiać czy obrażać nikogo – ani publicznie, ani prywatnie. Z licznych rozmów z mieszkańcami jasno wynika, że dla nich w mojej pracy liczy się co innego: zaangażowanie, kreatywność i koncentracja na realizacji zadań. Wolę poświęcać czas i energię na działanie, a do pewnego poziomu dialogu nigdy się nie zniżę. Ten rok zapowiada się pracowicie pod względem inwestycyjnym. W ramach 42,5 mln budżetu na rok 2017 ponad 14 mln przeznaczyliśmy na realizację zadań majątkowych. Nie zabraknie nam jednak czasu na wspólne świętowanie i kultywowanie tradycji. Wierzę, że razem z Gminnym Ośrodkiem Kultury oraz organizacjami pozarządowymi podobnie jak w roku 2016 niejednokrotnie przygotujemy dla mieszkańców rewelacyjną ofertę społeczną i kulturalną. I nie chodzi mi tu tylko o duże imprezy gminne. Bardzo cenię sobie te mniej oficjalne spotkania z mieszkańcami, bo wtedy właśnie otrzymuję od nich naprawdę wiele dowodów sympatii, a to stanowi dla mnie ogromne wsparcie i motywuje mnie do dalszej pracy. A tak na koniec pragnę życzyć wszystkim mieszkańcom gminy, bez względu na stopień ich przychylności dla mojej osoby, dużo zdrowia, spełnienia marzeń i wiele powodów do dumy z naszej gminy, w której przyszło nam razem żyć i razem tworzyć. Szczęśliwego Nowego Roku.

Podobne artykuły