Tadeusz Gaertner został odznaczony Krzyżem Orderu Krzyża Niepodległości przez prezydenta Dudę

Tadeusz Gaertner został odznaczony Krzyżem Orderu Krzyża Niepodległości przez prezydenta Dudę

WARSZAWA, OBORNIKI. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda nadał odznaczenia państwowe osobom zasłużonym dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej oraz w działalności na rzecz środowisk kombatanckich. Wręczone zostały one podczas uroczystości w Belwederze, która odbyła się 20 grudnia. Uhonorowany został również mieszkaniec Ziemi Obornickiej Tadeusz Gaertner. Odznaczono go Krzyżem Orderu Krzyża Niepodległości za wybitne zasługi w obronnie suwerenności i niepodległości Państwa Polskiego.

Tadeusz Gaertner ps. „Kruk”, „Grot” urodził się 20 października 1928 roku w Obornikach. Do oddziału podziemia niepodległościowego wstąpił na jesieni 1943 roku na terenie Skarżyska Kamiennej. Jak się później okazało, organizacją do której wstąpił były Narodowe Siły Zbrojne. Początkowo jego działalność polegała na dostarczaniu przesyłek, dostarczaniu paczek z amunicją oraz obserwacji transportów wojskowych, z których Pan Tadeusz zapamiętywał emblematy jednostek, które następnie przenosił na papier. Od maja 1944 do lipca 1945 roku Tadeusz Garetrner chwilowo zerwał kontakty z organizacją z powodu wyjazdu jego rodziny ze Skarżyska. Przed wyjazdem pozostawił on kontakt do siebie, z adresem zamieszkania.

Współpraca z NSZ została przez niego ponownie podjęta w styczniu 1946 roku., kiedy to w rodzimych Obornikach skontaktował się z nim były przełożony z terenów Skarżyska. Jak mówi sam Pan Tadeusz- „[…]powiedział, że działamy dalej wobec sytuacji jaka zaistniała w kraju. Spytał, czy jestem gotów do podjęcia pracy. Zgodziłem się widząc, co się dzieje”. Na polecenie przełożonego Tadeusz Gaertner dobrał sobie jeszcze jedną osobę, wraz z którą prowadził działalność obserwacyjną. Obserwacji podlegali szczególnie aktywni działacze Polskiej Partii Robotniczej (PPR), Polskiej Partii Socjalistycznej (PPS), oraz Urzędu Bezpieczeństwa (UB), Milicji Obywatelskiej (MO) i ORMO. Szczególny nacisk kładziono na obserwację zachowania oraz działalności funkcjonariuszy komunistycznego aparatu represji. Informacje te trafiały do dowództwa w Poznaniu, miejsce spotkań za każdym razem było inne. Wśród osób szczególnie obserwowanych i niebezpiecznych był szef pionu śledczego UB w Obornikach – Zwiernik.

W międzyczasie Tadeusz Gaertner wstąpił do obornickiego Hufca Przysposobienia Wojskowego, gdzie przeszedł podstawowe szkolenie z zakresu posługiwania się bronią, tj. karabinem, pistoletem, pistoletem maszynowym i karabinem maszynowym. Wiosną 1947 r. Tadeusz Gaertner wraz z rodziną przeprowadził się do Osiecznicy, w powiecie Bolesławiec. W czasie pobytu na terenie powiatu bolesławieckiego, wraz ze swoim kolegą ponownie nawiązali kontakt z organizacją i powzięli decyzję, o kontynuowaniu dalszej działalności konspiracyjnej. Z rozkazem organizacji siatki konspiracyjnej w powiecie bolesławskim i przygranicznych i sąsiednich powiatach, zaczęto tworzyć zręby przyszłej rozbudowanej już grupy Narodowych Sił Zbrojnych.

Zadania które wyznaczono grupie polegały na gromadzeniu broni, drukowaniu i kolportowaniu materiałów propagandowych oraz prowadzeniu wywiadu. Do końca roku szkielet grupy był już gotowy. Zgromadzono potrzebne materiały, rozpoczęto nasłuch radiowy oraz zaczęto opracowywanie ulotek i innych materiałów propagandowych. Wiosną 1948 roku już oficjalnie powstała samodzielna grupa Narodowych Sił Zbrojnych- Grupa „Dolny Śląsk” im. Józefa Piłsudskiego kryptonim „Pasieka”, której dowódcą został Tadeusz Gaertner, który przyjął pseudonim „Grot”/”Kruk”. Po uruchomieniu małej drukarni zaczęto wydawać gazetki pt. „Świt”, oraz „Głos Podziemia”, które były kolportowane przez sieć organizacyjną. Drukowano je na terenie Biblioteki Gminnej w Osiecznicy Swoimi działaniami grupa, której dowódcą był Tadeusz Gaertner objęła tereny miejscowości: Wałbrzych, Jelenia Góra, Nowogrodziec, Osiecznica, Tomisław, oraz Żary. Jedyną z pierwszych i najbardziej spektakularnych akcji grupy było zniszczenie podczas zjazdu zjednoczeniowego PPR i PPS na terenie Kliczkowa, Lwówka, oraz Żar 64 afiszy propagandowych, 11 portretów towarzyszy partyjnych, oraz kilkunastu czerwonych flag. Członkowie grupy niszczyli komunistyczne ogłoszenia i plakaty propagandowe, a także prowadzili rozpoznanie miejscowych sił komunistycznego aparatu represji.

Struktura organizacji przedstawiała się następująco. Komenda, kryptonim „Pasieka” m.p. Osiecznica, powiat Bolesławiec- Komendant Tadeusz Gaertner, ps. „Kruk”/”Grot”, zastępca- Henryk Wilk, ps. „Orlicz”, członek Komendy- Lech Krzysiak ps. „Błyskawica”. Placówka Tomisław, kryptonim „Parasol”, dowódca- Jan Sołkiewicz ps. „Atos”, członkowie- N.N. Placówka Żary, kryptonim „Górnik”, dowódca Zygmunt Szczechowiak ps. „Jastrząb”, członkowie- Francuszek Stokłosa ps. „Kot”, Zdzisław Pichalski ps. N.N, pozostali członkowie N.N. Placówka Jelenia Góra, kryptonim „Śnieżka”, dowódca Barbara Gaertner ps. „Niewiem”, członkowie- Genowefa Cytryniak ps. „Dzięcioł”, Bożena Skobalska ps. „Jaskółka”, reszta członków N.N. Placówka Wałbrzych, kryptonim „Liceum”, dowódca- Tadeusz Jasiński ps. „Jaś”, pozostali członkowie N.N. Ponadto siatką wywiadowczą kierowała Maria Cytryniak ps. „Ćma”, pozostali członkowie nieznani. Organizacja była w posiadaniu 1 karabinu, amunicji, oraz kilku granatów. W dalszych planach przewidywano szkolenie wojskowe i przygotowanie bojówki. W 1949 roku doszło do dekonspiracji grupy, po której nastąpiły aresztowania.

24, 25 i 26 marca 1949 roku aresztowano prawie wszystkich członków organizacji. Ucieczka udała się jedynie Leszkowi Krzysiakowi z placówki w Nowogrodźcu (został on złapany w późniejszym czasie). Z aresztu Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Bolesławcu, w Jeleniej Górze i Żarach członków NSZ przewieziono do Wrocławia gdzie stanęli przed Wojskowym Sądem Rejonowym (WSR). Nie stosowano wobec mnie ani wobec innych członków naszej grupy przemocy fizycznej. Straszono, ale nie stosowano. Natomiast aresztowano mojego ojca, bito go i lżono w celi sąsiedniej, tak żebym to słyszał. Tak metody stosowane przez śledczych opisał Tadeusz Gaertner. W trakcie śledztwa ubecy straszyli Pana Tadeusza, że aresztują także jego matkę i nieletniego brata. Komuniści przetrzymywali go w ciasnej celi wraz z trzema kolegami. Cela była na tyle mała, że można było siedzieć, albo stać. „Były też częste przesłuchania o różnych porach, przeważnie w nocy. Ich częstotliwość była bardzo różna. Były okresy w których właściwie nie było kiedy spać.”

Proces sądowy, który odbył się w Wojskowym Sądzie Rejonowym we Wrocławiu, był starannie wyreżyserowanym pokazem fałszu w wykonaniu komunistycznych organów terroru. 25 sierpnia 1949 roku WSR, skazał Tadeusza Gaertnera na 12 lat więzienia, oraz utratę praw obywatelskich i honorowych na 5 lat oraz utratę mienia. Skład sędziowski przedstawiał się następująco: przewodniczący Franciszek Kapczuk, asesor Jerzy Klimczyk, ławnik Władysław Jarząbek, KBW. Prokuratorem był por. Eugeniusz Tnarkiewicz.

Z zasądzonych 12 lat, Tadeusz Gaertner odsiedział 6. Najpierw był więźniem więzienia przy ulicy Kleczkowskiej we Wrocławiu, a następnie został przeniesiony do więzienia w Rawiczu. Sprawiedliwość za fałszywy wyrok przyszła 29 stycznia 1992 roku kiedy to Sąd Wojewódzki we Wrocławiu zrehabilitował Tadeusza Gaertnera, unieważniając wyrok sądu komunistycznego, uzasadniając, że działalność Tadeusza Gaertnera była związana „[…] z działalnością na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego.

Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej mianował Tadeusza Gaertnera na stopień podporucznika Wojska Polskiego.

Podobne artykuły