Wraca sprawa pływalni

OBORNIKI. Niemal siedem lat temu na naszych łamach gościła sprawa obornickiej pływalni. Budowniczowie i dostawcy niecek basenowych zrobili podmiankę i zamiast oryginalnych włoskich, obdarowali Oborniki nieckami własnej roboty i znacznie gorszej jakości. Omal nie doszło do katastrofy budowlanej i choć wina gminnych urzędników wydawała się być bezsporna, sąd obwinił jedynie wspomnianych budowniczych. Ich karę więzienia sąd warunkowo zawiesił, a winnym nakazał zwrócenie Obornikom około osiemdziesięciu tysięcy złotych.

Skazani nie pogodzili się z wyrokiem i sprawa wróciła do powtórnego rozpoznania przez sąd wyższej instancji. Ten karę utrzymał w mocy, więc skazani wystąpili skutecznie o kasację wyroku. Ich sprawa karna znowu wróciła do sądu i znów zostali skazani, bo dowody ich winy wydają się być bezsporne. W czasie owych 10 lat do kasy Obornik nie wpłynęły żadne pieniądze, choć obaj panowie byli je miastu winni. Teraz burmistrz Tomasz Szrama ma zamiar rozliczyć ten okres w całości i zażądać zwrócenie obornickim podatnikom wszystkiego co są im winni i to z solidnymi odsetkami.

Podobne artykuły