Minister nie widzi problemu z mostem, burmistrz rozważa blokadę

Minister nie widzi problemu z mostem, burmistrz rozważa blokadę

OBORNIKI. Nadal nie maleją emocje w sprawie planowanego mostu na Warcie. Oborniczanie na co dzień tkwiący w korkach, cierpną na myśl, co będzie po zamknięciu mostu. Z Poznania problem wyraźnie maleje, a z Warszawy w ogóle go nie widać.

Po pismach posła Krzysztofa Paszyka do premier rządu i burmistrza do marszałka Sejmu, by pomogli problem rozwiązać kierując środki na przyspieszenie budowy obwodnicy z nowym mostem lub most zastępczy, wypowiedział się w tej sprawie podsekretarz ministerstwa infrastruktury Jerzy Szmit, informując rządzących że problem nie istnieje, innego mostu nie trzeba, bo: Na czas remontu przedmiotowego mostu, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zaplanowała utrzymanie jednego pasa ruchu, umożliwiającego płynny przejazd z Poznania w kierunku Piły. Zaproponowane rozwiązanie powinno bez problemów przyjąć istniejący na tym odcinku ruch pojazdów. W kierunku przeciwnym z Piły do Poznania planowane jest poprowadzenie całego ruchu kołowego drogami wojewódzkimi nr 187 i 196. Podobnego zdania jest minister Adamczyku.

Tymczasem władze gminy protestują i nie godzą się na zamknięcie mostu na Warcie na proponowanych warunkach. Wedle słów Tomasza Szramy – minister Adamczyk nie zna Obornik i proponuje naszym mieszkańcom przejazd z Rynku do OOK przez Murowaną Goślinę i Suchy Las. To absurd. Minister nie dał zgody na most zastępczy na Warcie, a my nie dajemy zgody na takie decyzje.

Szukając wyjścia z tej sytuacji Szrama zastanawiał się nad opóźnieniem w remoncie małego mostu, a nawet nad blokowaniem drogi krajowej przez mieszkańców, o co jest gotów ich prosić. – Póki rządzący nie zmianą zdania, naszej zgody na zamknięcie mostu nie będzie, bo propozycje ministra infrastruktury są krzywdzące dla oborniczan – powiedział burmistrz i choć do planowanego remontu jest jeszcze kilka miesięcy, już można zacząć się bać.

Podobne artykuły