Zderzenie świń z indykami

Zderzenie świń z indykami

RUDA. Biegające po drodze krajowej nr 11 indyki i świnie, ganiający za nimi strażacy i policjanci – to była w ubiegłym tygodniu główna atrakcja we wsi.  W niedzielę, około godz. 23, kierowca samochodu ciężarowego przewożącego 200 świń zjechał na pobocze. Samochód wydawał niepokojące dźwięki. Kierowca wyszedł z kabiny i zaczął sprawdzać podwozie swojego pojazdu.

Kierowca innej ciężarówki, który przewoził 1700 indyków, nie zauważył stojącego na poboczu pojazdu. Nie zdążył wyhamować. Przyczepy zahaczyły o siebie. Ta ze świniami została zgięta w wielu miejscach. Ta przewożąca indyki rozerwała się na boki, tworząc wyjście dla drobiu. Indyki i świnie nie za bardzo wiedziały co zrobić – niektóre wybiegły na zewnątrz, reszta hałasowała w środku.  Firmy transportowe wysłały zastępcze pojazdy, jednak kierowcy nie byli w stanie samemu przenieść zwierząt do nowych przyczep.

Z pomocą przyjechali strażacy z Rogoźna i Obornik oraz policjanci.  Przez trzy godziny przenosili drób oraz trzodę, a także łapali zwierzęta na szosie i w jej pobliżu. Przyczepa ze świniami została przesunięta na parking pobliskiej stacji benzynowej, gdzie przeniesiono zwierzęta na nowy pojazd.  Doliczono się po akcji, że  zdechło 200 indyków i 5 świń. Straty finansowe są wysokie. Nie wliczono jednak do tego strat, jakie ponieśli inni kierowcy, którzy utknęli w korkach na drodze krajowej. Te zdołano rozładować dopiero około 2 w nocy.

Podobne artykuły