Udany jarmark pomimo złej pogody

Udany jarmark pomimo złej pogody

OBORNIKI. Pracownicy wydziału promocji Urzędu Miejskiego, organizatorzy tegorocznego Wielkiego Jarmarku Świątecznego, mieli pełne prawo do niezadowolenia z aury. Padający niemal od rana do zmierzchu deszcz zniechęcił wielu oborniczan do przybycia na Rynek, by uczestniczyć w imprezie, a miała ona przepiękną oprawę i wielu aktorów.

Więcej osób przybyło popołudniem, gdy deszcz zelżał, a potem ustał. Przy barwnych straganach odwiedzający podziwiali kunszt mistrzów, chwalili smaki, kupowali i oglądali, a było co. Ozdoby świąteczne prezentowały szkoły takie jak SP 3 i Liceum Ogólnokształcące z Obornik oraz Zespół Szkolno-Przedszkolny z Ludom. Nie mogło zabraknąć polsko-angielskiej szkoły, której uczniowie także przygotowali wiele ozdób choinkowych i elementów świątecznego wystroju mieszkań. Podobne gadżety można było znaleźć na stoiskach stowarzyszeń Nasza Lipa czy Aktywni Razem z Ludom. Nie zawiódł Zespół Szkół z Objezierza, częstując pysznym barszczykiem na wędzące a także smacznymi ciastkami. Ciastka oraz słodycze domowe z dawnych lat proponowali właściciele Sycyna pod Lipą, a pan Ryszard przy okazji „robił” za Mikołaja. Gości karmili wędzarze oraz producenci wspaniałych kiszonek z firmy Karotka.

Na scenie odbywały się koncerty. Bartek Tecław śpiewał w nastroju świątecznym, grał obornicki Brass Band oraz poznański zespół Projekt Niebo z fantastyczną wokalistką Magdaleną Chlebowską. W zagrodzie dla zwierząt tym razem gościły trzy alpaki. Po płycie Rynku stąpały na szczudłach ogromne anioły, a śnieżynka bawiła dzieci mydlanymi bańkami. Jedni raczyli się belgijską czekolada na ciepło, inni ciepłym winem, a dzieci uczyły się w specjalnym namiocie przystrajać choinki i robić stroiki.

Obornickie harcerki po krótkim koncercie zatytułowanym „Odważnie głośmy pokój”, przekazywały mieszkańcom gminy Betlejemskie Światełko, jakie dotarło do Polski zaledwie dzień wcześniej, a do Obornik w dniu jarmarku. Grała muzyka, w zapadającym zmierzchu coraz piękniej wyglądały świetlne ozdoby świąteczne, pachniały świerki z bogdanowskiej plantacji i można było zanurzyć się w świąteczny nastrój. Pomimo paskudnej dość aury trud organizatorów setnie się opłacił, bo był to jarmark udany, a komentujący go oborniczanie chwalili organizację, pomysłowość i rozmach.

Podobne artykuły