Wędrujące drogi? „Mamy w Nininie średniowiecze”.

GMINA RYCZYWÓŁ. Radny Andrzej Cybort zaprosił do Ninina wójt gminy i radnych, by osobiście zobaczyli, jakie są tam potrzeby inwestycyjne. Aby nie byli jednak zbyt zaskoczeni tym co zastaną, uprzedził ich: mamy w Nininie średniowiecze.

Radny chce, by gmina zabezpieczyła dla jego wsi w tym roku: choć trzy wywrotki gruzu na drogi. Zauważył też, że: w budżecie na rok 2017 nic nie ma na Ninino. Takich potrzeb jest znacznie więcej, a objazd spowodowany remontem wiaduktu w Łopiszewie zdegradował więcej dróg gruntowych, których naprawa jest nie mniej koniczna od tych w Nininie.

Wójt Renata Gembiak-Binkiewicz złożyła radnym propozycję: Zróbmy razem objazd gminy, bo każda wieś czeka na jakieś inwestycje. Wszystkie drogi gruntowe mamy fatalne. Zauważyła jednak problem z ustaleniem pozycji owych dróg na mapie. – Trzeba będzie znaleźć pieniądze w budżecie na geodetę, bo drogi wędrują. Raz jeden sąsiad sobie zaorał kilka metrów drogi po lewej, potem inny sąsiad zaorał z drugiej strony parę metrów i droga wije się jak rzeczka. Trzeba odszukać kamienie geodezyjne i choćbyśmy byli oskarżani o postępowanie policyjne, raz to trzeba wyjaśnić i wyprostować nasze drogi gruntowe. Dziś nie wiemy tak dokładnie, gdzie sypiemy gruz.

Wygląda więc na to, że nim gmina sypnie gruzem na drogi, najpierw musi sypnąć groszem geodecie, który te drogi odszuka.

Podobne artykuły